Recenzje książek

kryminał

SZLAM – Andrzej Mathiasz

Andrzej Mathiasz urodził się w 1959 roku. Z wykształcenia jest prawnikiem. W swoim życiu robił wiele, był aktorem i reżyserem teatralnym oraz scenarzystą i reżyserem filmowym, a także autorem i producentem telewizyjnym filmów dokumentalnych i reportaży. Od kilku lat pisze powieści, a swoją twórczość publikuje między innymi na stronie www.mathiasz.pl.  Jego debiutancka powieść, thriller sensacyjny z elementami sf „Druga Rzeczywistość” ukazała się drukiem w roku 2017.

Szlam to współczesny kryminał policyjny z dużą dawką thrillera, którego fabuła umiejscowiona została w Lublinie.

PREMIERA KSIĄŻKI 26 MAJA 2020

RAZ…DWA…TRZY… BABA JAGA PATRZY

Wydawnictwo REPLIKA
stron 415

Na lubelskiej starówce dwie licealistki natrafiają na fragment męskiego ciała. Tej samej nocy na pobliskim podwórku zostają znalezione zwłoki mężczyzny, który wykrwawił się z powodu… odciętej części. Dochodzenie przypada w udziale ambitnej policjantce, komisarz Anecie Brudce oraz prokuratorowi Adamowi Szmytowi. W pewnym momencie śledztwa dołącza do nich również psycholożka. Morderca nie próżnuje, prawie każdej kolejnej nocy, w jakimś zaułku lubelskiej starówki zostają znalezione kolejne zwłoki z odciętą częścią ciała. Nieboszczyk zanim umrze słyszy dziecięcą wyliczankę, po niej następuje uderzenie w głowę i utrata przytomności, po której następuje kolejny etap.  Kto dokonuje tych makabrycznych zbrodni? Czy są to jakiegoś rodzaju mordy rytualne czy zemsta? Dlaczego giną tylko mężczyźni?

Na wstępie chciałabym napisać, że to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale jak mi czas pozwoli to z całą pewnością nie ostatnie.

Autor zabiera czytelników do Lublina, ale nie tego pięknego, turystycznego, tylko w jego mroczne zakamarki, w których niezbyt lubiany w branży prokurator i młoda pani komisarz muszą stanąć w obliczu makabrycznych zbrodni psychopatycznego mordercy, który po każdym swoim dziele zostawia ślad w nietypowych dla zbrodni miejscach.

Muszę przyznać, że fabuła prowadzona jest dość oryginalnie, jest chyba nawet lekkim zaskoczeniem dla miłośników kryminałów czy thrillerów. Rozdziały z wątkiem prowadzonego śledztwa przeplatają się z rozdziałami z wątkami mordercy, w których ze szczegółami wręcz, opisywane są dokonywane zbrodnie. Prawie od początku możemy przypuszczać, że mordercą jest kobieta, ale czy na pewno?

(…) Machnęła ręką. Obuch młotka trafił w skroń. Rozległ się głuchy stuk i nieprzyjemny chrupot, jakby nadepnęła na ślimaka. Przystojniak wybałuszył oczy, kwiknął cicho i zwalił się ciężko na ziemię. (…)

Autor niesamowicie manipuluje czytelnikiem, i swoimi bohaterami również. Policja i prokurator są jak w błędnym kole, kiedy wydaje się im, że są już na finiszu, że mają swojego winnego (winną), następuje kolejne morderstwo.

Ciekawym i nie obojętnym dla fabuły jest to, że poruszone zostały w tej powieści trudne tematy społeczne. Na przykład przemoc domowa, często ukrywana za zamkniętymi drzwiami, dotycząca nie tylko dorosłych, tu mam na myśli małżonków czy rodziców i ich dzieci, ale dotycząca molestowania i zmuszania małoletnich do czynności seksualnych.

(…) Dobra intuicja! Jest śmierć i jest kosa. Prokurator wsłuchiwał się w jej zeznania z rosnąca gulą w gardle. Nawet nie dlatego, żeby przerażał go obraz tego, co działo się w jej domu. Nie takie rzeczy rozgrywały się w czterech ścianach mieszkań, za zasłoną wartości rodzinnych i coniedzielnych wizyt w kościele. (…)

W fabułę kryminalną autor wplótł wiele wątków psychologicznych, między innymi wątek dotyczący problemu alkoholowego, pedofilii czy rozdwojenia jaźni. Wszystko to zebrane do jednego „worka powieściowego” stanowi taką mieszankę wybuchową, że człowiek dosłownie odczuwa ją jakby sam uczestniczył w tym śledztwie. Jakby podświadomie mógł być kolejną ofiarą albo uczestnikiem zbrodni.

Autor powoli buduje napięcie, a gdy sięga ono zenitu następuje gwałtowny zwrot akcji. Momentami czytelnik jest prawie pewien jak zakończy się kolejna scena, a tu… nagle okazuje się, że wszystko nie jest tak. Jedna zagadka wyprzedza drugą zagadkę, a śledztwo nie posuwa się ani kroku ku zakończeniu. Dzięki tym manewrom jednak, fabuła cały czas trzyma w napięciu, bo tak właściwie nie wiesz co stanie się na następnej stronie.

Tej książki nie można czytać spokojnie, i jeżeli ktoś biorąc ją do ręki będzie liczył na lekki i przyjemny relaks to chyba się nieco zawiedzie. To nie jest lektura lekka, łatwa i przyjemna, ale myślę, że wielu czytelnikom na długo postanie w pamięci. Połączenie mocnej, wciągającej fabuły z nietuzinkowymi osobowościami głównych bohaterów i ciekawie skonstruowanymi dialogami, to jest coś, co przyciąga w dobrej książce i pozwala na maksimum satysfakcji z tego, że nie zmarnowało się czasu na czytanie.

Polecam tę książkę szczególnie miłośnikom dobrych kryminałów, thrillerów i powieści psychologicznych. Poruszone w tej lekturze tematy nie należą do łatwych wręcz przeciwnie, uświadomią ile zła czai się w ludziach, jak trudno czasem nad tym złem zapanować i jak wiele można zrobić dla drugiego człowieka, aby pomóc mu odzyskać spokój ducha.

(…) Jak pokręcona może być ludzka psychika. Patrzysz ma twarz, przyglądasz się mimice, zaglądasz w oczy, rozmawiasz z kimś i myślisz, że w ten sposób tego kogoś poznajesz. A to przecież tylko kolorowe opakowanie w 3D. wewnątrz, jak w jajku niespodziance, czai się zupełnie inny stwór. Potwor! (…)

Dziękuję wydawnictwu REPLIKA za propozycję przeczytania książki jeszcze przed jej premierą i wierzę w to, że znajdzie ona wielu czytelników. A ja już teraz mogę stwierdzić, że nazwisko autora nie pozostanie mi obojętne i chętnie sięgnę po każdą kolejną jego powieść.

UCIEKAJ/UKRYJ SIĘ/WALCZ -April Henry

April Henry urodziła się w 1959 roku w Portland w stanie Oregon Stanów Zjednoczonych. Ukończyła Oregon State University. Jest jedną z najlepiej sprzedających swoje książki pisarką amerykańską o czym informuje New York Times. Swoją pierwszą książkę wydała w roku 1999 i bardzo szybko książka została zakwalifikowana do nagrody Agathy i Antony Award for best First Nowel. Pierwszy thriller został opublikowany przez St. Martin’s Press w roku 2002.

Uciekaj / Ukryj się / Walcz to thriller, którego fabuła umiejscowiona została współcześnie w pewnym centrum handlowym w Stanach Zjednoczonych.

PREMIERA EBOOKA 29 KWIETNIA 2020

PREMIERA KSIĄŻKI 27 MAJ 2020

KIEDY PADAJĄ STRZAŁY,  w Fairgate Mall znajduje się sześcioro nastolatków: Miranda Nasch, Cole Bond, Javier Ramirez, Parker Gray, Amina Omar i Grace Busby. Jedyne, co ich łączy, to chęć przetrwania. Jednak nie wszystko uda się ocalić.

Wydawnictwo AKURAT
stron 348

W centrum handlowym w Portland wybucha strzelanina. Jest wiele ofiar śmiertelnych, panika i ślady krwi. Kilkoro nastolatków uciekając przed zamachowcami, ukrywa się na zapleczu jednego ze sklepów. Aby przeżyć muszą ze sobą współpracować. Terroryści zaganiają część ludzi, którym nie udało się uciec w jedno miejsce i grożąc im śmiercią próbują wystosować swoje żądania. Grupa nastolatków w tym czasie stara się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie aby wydostać się z pułapki. Czy uda im się obezwładnić któregoś z zamachowców? Co kryje się za pozorem spokoju jakim muszą wykazywać się młodzi ludzi względem sytuacji w jakiej się znaleźli i względem siebie? Czy wszyscy z nich to niewinni nastolatkowie?

Przyznam szczerze, że biorąc do ręki tę książkę nie liczyłam na tak mocne wrażenia i że pochłonie mnie ta historia bez opamiętania. Książka okazała się tak wciągająca, że momentami zapominałam o całym otaczającym mnie świecie.

Fabuła książki ułożona została kilku torowo. Czytelnik ma możliwość odbioru jej z różnych perspektyw i miejsc. Jest zatem w pomieszczeniach, w których znajduje się piątka młodych ludzi ukrytych na zapleczu jednego ze sklepów, jest w pomieszczeniu z zakładnikami oraz w strefie komunikacji służ ratowniczych i przedstawicieli mediów.

Narracja w trzeciej osobie czasu teraźniejszego zbliżona jest do relacji na żywo.

(…) To tylko kilka koków, ale nim do niego dociera, nogi odmawiają posłuszeństwa. Bezwładnie osuwa się na matę z rozrzuconych swetrów. Kiedy pomagała rannemu albo starała się zabarykadować drzwi, czuła się silna, ale teraz w jej głowie zapętla się seria przerażających obrazów. (…)

Akcja jest jak rollercoaster, czytelnik nie może być pewien co stanie się na następnej stronie, czy będzie tam wątek w miarę spokojny, czy wątek gwałtownie podnoszący ciśnienie krwi. Nic nie jest przewidywalne, a czas nie wiadomo czy jest sprzymierzeńcem czy wrogiem.

(…) Ujęcie zmienia się, ukazując wejście do centrum handlowego – to samo, o którym Miranda przekonała się, że jest zamknięte. Co najmniej tuzin osób stoi przyciśniętych do przeszklonych drzwi, z rękoma związanymi z przodu. Wielu z nich porusza ustami, rozpaczliwie próbując coś zakomunikować. Jeśli nie uda im się przeżyć, czy ktokolwiek zdoła rozszyfrować, co usiłowali przekazać? (…)

Kilkoro młodych ludzi musi brać odpowiedzialność za siebie nawzajem i nagle stać się kimś innym, zapomnieć o własnych niepowodzeniach życiowych czy nałogach, bo tam liczy się tylko to, aby przeżyć.

Autorka przedstawiając swoich bohaterów pokazuje, że każdy nosi w sobie jakieś tajemnice, że życie z pozoru beztroskie i fajne, w rzeczywistości takie nie jest. A w obliczu niebezpieczeństwa każdemu to życie przelatuje przed oczami wyobraźni, szeregując przeżyte chwile na te dobre i te złe.

Pomijając wątek główny, a skupiając się na tych drugoplanowych zauważamy, że poruszone w tej powieści tematy nie należą do lekkich. Uzależnienie od narkotyków, choroba nowotworowa, życie na nielegalnej emigracji czy inne sprawy dotyczące tysięcy ludzi.

Krótkie rozdziały i wciągająca fabuła z nagłymi i zaskakującymi zwrotami akcji powodują, że nie można się od książki oderwać. Oczy odmawiają posłuszeństwa, umysł podpowiada, że „jeszcze tylko jeden rozdział i na dzisiaj koniec”, a rzeczywistość jest taka, że człowiek czyta dalej jak w transie.

 W tle fabuły głównej, dotyczącej masakry w centrum handlowym ma miejsce inne przestępstwo, które w pewnym momencie wydaje się być tą ważniejszą sprawą, dla której całe zamieszanie związane z centrum handlowym jest jedynie przykrywką, odciągnięciem uwagi od wszystkiego innego, co się dzieje poza tym obszarem.

Chciałabym powiedzieć, że to thriller, ale lepszym określeniem dla tej książki będzie, że to bomba czytelnicza. Tutaj strach rywalizuje z odwagą, ból zaprzyjaźnia się z nadzieją, a to co było, przestaje się liczyć, bo ważnym staje się tylko to co będzie.

Decydując się na przeczytanie tej książki, zarezerwujcie sobie czas, bo jak zaczniecie czytać, to trudno będzie się oderwać od tej lektury.

Polecam nie tylko miłośnikom dobrych kryminałów i thrillerów. To książka o odwadze i strachu, przyjaźni, wyrzutach sumienia i odpowiedzialności za innych.

Dziękuję Wydawnictwu AKURAT za możliwość przeczytania tej książki jeszcze przed premierą papierową i nie mam wątpliwości, że lektura ta porwie wielu ludzi, którzy na krótki czas wszystko odstawią na bok, bo nie będą mieli czasu na nic. Bo będą musieli czytać.

KOLORY ZŁA. CZERŃ – Małgorzata Oliwia Sobczak

Małgorzata Oliwia Sobczak mieszka w Sopocie. Na co dzień zajmuje się badaniami naukowymi oraz pracami rozwojowymi w dziedzinie nauk społecznych i humanistycznych. Ukończyła kulturoznawstwo i dziennikarstwo. Jest członkinią Stowarzyszenia Kochamy Żuławy. W 2015 roku opublikowano jej pierwszą książkę – postmodernistyczną baśń Mali, Boli i Królowa Mrozu. W swoich utworach łączy nurt egzystencjalny z realizmem magicznym. Inspiruje się twórczością autorów takich jak Julio Cortázar i Majgull Axelsson. Natchnienie czerpie z muzyki, bez której nie wyobraża sobie życia. Obecnie pracuje nad mrocznym trójmiejskim kryminałem z gatunku urban-noir.

Czerń to współczesny kryminał policyjny, którego fabuła umiejscowiona została w pewnym kaszubskim miasteczku.

PREMIERA KSIĄŻKI 6 MAJA 2020

Wydawnictwo WAB
stron 447

Trzynastoletnia mieszkanka Sopotu zostaje uznana za zaginioną. Chociaż dziewczynce zdarzało się już wcześniej nie wracać do domu na noc, to zniknięcie wydaje się dużo poważniejsze. Sprawą zajmuje się błyskotliwa asesor prokuratorska, która odkrywa, że jeden z tropów prowadzi do Kartuz, gdzie mieszka babcia dziewczynki. Prokurator Leopold Bilski po sprawie „Skalpela” zostaje przeniesiony z Sopotu do prokuratury w Karuzach. Anna Górska prosi przyjaciela o pomoc. Julia Sarman, amerykańska pisarka, wraca na Kaszuby, aby osiedlić się w miejscowości, w której się urodziła i dorastała. W krótkim czasie od zaginięcia dziewczynki, w kaszubskiej miejscowości dochodzi do zaginięcia kolejnego dziecka, kilkuletniego chłopca, który właśnie przyjechał z matką ze Stanów Zjednoczonych. Jak wiele złego kryje się za malowniczymi krajobrazami kaszubskimi? Kto i dlaczego porywa dzieci? Jak mocno społeczność małej miejscowości potrafi zmobilizować się do tego, aby wykryć prawdę ukrytą często za wstrząsającymi tajemnicami?

Jeżeli ktoś czytał pierwszą część Kolory Zła. Czerwień ten z całą pewnością sięgnie po kolejną część. Jeżeli pierwsza część była „petardą kryminalną” to ta druga jest kumulacją takich petard.

Kto czytał pierwszą część, ten z pewnością poznał już dwoje głównych bohaterów, czyli prokuratora Leopolda Bilskiego i Annę Górską.

Autorka przeprowadza czytelnika przez wiele lat, zaczynając mocnym akcentem kryminalnym od roku 2008, poprzez rok 2014, w którym umiejscowiony został wątek główny powieści, zatrzymując treść w 1986, 2004, 1982 i 1976 roku. Powrót wspomnieniowy do wcześniejszych lat bardzo realistycznie przenosi czytelnika w tamte czasokresy, z drobiazgowymi opisami nie tylko Sopotu i jego środowisk, miejsc i ludzi.

(…) Dominik był pierwszym chłopakiem, z którym się całowała. To on wprowadził ją do Bungalowu – najdłużej otwartego lokalu w Sopocie. Wyglądająca z zewnątrz jak rezydencja dyskoteka z didżejami mieściła kilka odrębnych barów, sale restauracyjne, i jak mawiano, pokoje przeznaczone na schadzki. Przed klubem, niczym przed słynnym nowojorskim Studiem 54, zawsze ciągnęła się długa kolejka. (…)

Fabuła przedstawiona została kilku torowo, co nie świadczy o tym, że opisywane zdarzenia nie łączyły się w całość. Autorka w zaskakująco tajemniczy sposób łączy ze sobą fakty mające miejsca nawet na przełomie kilkunastu lat.

W niesamowicie zagadkową i brutalną w swoim przekazie intrygę kryminalną wpleciony zostaje pięknie opisany region kaszubski z jego krajobrazem, stolicą Kaszub, czyli Kartuzami i ludźmi mieszkającymi w jednej z kaszubskich miejscowości, którzy znają się dobrze i potrafią świetnie bawić się podkreślając swoją przynależność. Piękna tego regionu nie jest w stanie przesłonić nic, nawet okrutne zbrodnie czy skrywane przez lata wstydliwe tajemnice.

(…) – Widzisz kolory na sukience tej pani? Jest ich siedem, tyle samo co w tęczy. Kolor chabrowy to piękne kaszubskie jeziora, niebieski jest jak niebo nad Kaszubami, granatowy oddaje głębię morza, żółty – łany zbóż na polach, a zielony – lasy. Czerwony symbolizuje krew, której Kaszub nie waha się przelać za ojczyznę, natomiast czarny jest jak kaszubska ziemia. (…)

Autorka nie ucieka przed poruszaniem w swojej książce, często uznawanych za trudne, tematów takich na przykład jak: odwieczny konflikt pokoleń, radykalne i drastyczne w swoim przekazie metody wychowawcze, pedofilia czy skłonność do alkoholu.

Fabuła jest bardzo wciągająca nie tylko dzięki ciekawym, dość nietypowym zbiegom okoliczności, które dodatkowo komplikowały prowadzone przez prokuratora sprawy dotyczące zaginięcia dzieci. Fachowa terminologia i słownictwo są być może nieco niezrozumiałe dla zwykłego człowieka, który nie ma na co dzień do czynienia ze zbrodniami czy kryminalistyką, ale dodają fabule oryginalności. Momentami miałam wrażenie, że jestem w miejscu opisywanym i czynnie uczestniczę w czynnościach śledczych. No cóż, chyba doprowadziło do tego połączenie magii wyobraźni i magia przekazu autorki.

(…) Bezpośrednią przyczyną śmierci była iniekcja etorphine hydrochlorine, inaczej etorfiny, organicznego związku chemicznego, fenantrenowej pochodnej opium o budowie zbliżonej do tebainy. To półsyntetyczny lek przeciwbólowy, w zależności od stopnia nasycenia roztworu tysiąc do osiemdziesięciu tysięcy razy silniejszy od morfiny. (…)

Autorka w wyrafinowany i zarazem ciekawy sposób wprowadza czytelnika w świat osób podejrzanych. Przyznam szczerze, że kilka typów przemówiło do mnie jako główni sprawcy, ale… trop nagle przechodził do kogoś innego i znów czułam, że się jednak mylę. To prawdziwa sztuka, zdołać tak manipulować czytelnikiem, że będąc czegoś pewnym, nagle zostaje z niczym.

Jeżeli ktoś zna książki Hanny Greń, Katarzyny Puzyńskiej, czy Katarzyny Bondy, to ta książka również przyciągnie go swoją porywającą fabułą, gdzie główny wątek kryminalny przeplata się z wątkami obyczajowymi i psychologicznymi.

Polecam tę lekturę miłośnikom dobrych kryminałów, bo jak już wspomniałam na początku, ta powieść jest dosłownie petardą czytelniczą. Cieszę się, że autorka postanowiła napisać więcej książek z cyklu KOLORY ZŁA i już nie mogę się doczekać kolejnego „koloru”.

Dziękuję panu Marcinowi Mellerowi, że zdecydował się wydać tę serię i dziękuję wydawnictwu WAB za propozycję przeczytania tej książki. Całkowicie zgadzam się z tym co napisał o autorce Vincent V. Severski, że to potężny talent, jeden z największych jaki pojawił się w ostatnich latach w polskim kryminale.

SERYJNI MORDERCY – Michelle Kaminsky

Michelle Kaminsky pochodzi z Atlas w Pennsylvanii. Michelle jest debiutującą autorką książki, która w oryginale zatytułowana jest SERIAL KILLER TRIVIA. Od piętnastu lat jest niezależną pisarką i redaktorką.Jest starszym współpracownikiem Forbes i pisze dla LegalZoom od 2004 roku. Jej prace pojawiły się także w Roads & Kingdoms, Ravishly, Broadly, Fodor’s, Frommer i wielu innych. Pisze także teksty prawne dla kancelarii prawnych i prawników. Specjalizuje się w takich tematach jak: prawo, prawdziwa przestępczość, biznes, polityka, sprawy kobiet, podróże (zwłaszcza Włochy), media / rozrywka, jedzenie, rodzicielstwo i styl życia. Ukończyła studia prawnicze w Temple University Beasley School of Law, w której wzięła udział w stypendium naukowym Law Faculty Merit Scholarship. W Temple Law Michelle była redaktorką ds. Badań w Temple Law Review, opublikowała wielokrotnie nagradzany komentarz na temat odpowiedzialności zawodowej, otrzymała nagrody za doskonałość w badaniu prawa podatkowego i za zaangażowanie w służbę publiczną, a także uczyła pojęć prawnych w publicznym ośrodku uczniów w ramach projektu LEAP.

Seryjni mordercy to książka dokumentalno-reportażowa.

PREMIERA KSIĄŻKI 06 MAJA 2020

Wydawnictwo MUZA.SA
stron 366

Od samego początku przyciąga czytelnika dość nietypowa narracja, składająca się z pytań i odpowiedzi. Zaczynając od rozdziału zatytułowanego „Zacznijmy od podstaw” autorka zapoznaje swoich czytelników z najsłynniejszymi seryjnymi zabójcami, seryjnymi morderczyniami, seryjnymi zabójcami na świecie a także wprowadza w sprawy nierozwikłane lub wciąż w toku.

W swojej książce odsłania najmroczniejszą stronę ludzkości, szczegółowo opisując działania na przykład Aniołów Śmierci czy Czarnych Wdów. Nie wiem, czy udało jej się znaleźć odpowiedź na pytanie jak i kiedy rodzi się w człowieku morderca, zwyrodnialec, kanibal. Co wpływa na to, że pewnym ludziom sprawia przyjemność torturowanie, gwałcenie i mordowanie często z wyjątkowym okrucieństwem.

Często są to ludzie mieszkający obok, mający jakby dwie osobowości. Z jednej strony przykładni i pracowici a z drugiej ludzkie potwory. Czy można takiego człowieka rozpoznać? Ale są wśród nich również tacy, którzy zaznali zła od najmłodszych lat i to spowodowało, że dobry świat przestał dla nich istnieć. Jedni z nich dają się złapać, a inni mimo wielu śladów i poszlak pozostają bezkarni na wolności, upajając się swoimi zbrodniami, tak jak na przykład Kuba Rozpruwacz.

(…) Brutalność Kuby Rozpruwacza bezlitośnie rąbiącego ciała prostytutek w parze z jego umiejętnością niepostrzeżonego wyłaniania się z londyńskiej mgły i znikania w niej uczyniły go legendą świata zbrodni. Do dziś nie wiemy jednak, kim był. (…)

Myślę, że dla normalnych ludzi niewyobrażalne jest to, że ktoś może być zafascynowany czymś tak odrażającym jak brutalne morderstwo. Jak bardzo trzeba być chorym na ciele i umyśle, aby czerpać satysfakcję seksualną z cierpienia lub śmierci drugiej osoby, o pedofilii już nawet nie wspominając. Jak można chcieć kolekcjonować rzeczy które mają coś wspólnego ze śmiercią lub osobą zadająca ją?

(…) Andy Kahan urodził się w Nowym Jorku. Ten były kurator sądowy już od blisko trzydziestu lat walczy z branżą, którą nazywa „handlem murderabiliami”. Skupowanie i odsprzedawanie przedmiotów związanych z potwornymi zbrodniami stało się dużym biznesem. Kolekcjonerzy żądni są tak makabrycznych „murderabiliów” jak: pisane odręcznie listy (…) protezy dentystyczne noszone w więzieniu (…) czy kosmyki włosów. (…)

Nie wiem, ilu psychiatrów zdołało ustalić ciąg myśli i czynów, które często dominowały w ludziach chorych. Bo nie ukrywajmy, ci wszyscy mordercy, gwałciciele, zwyrodnialcy czerpiący radość z czyjegoś cierpienia nie mogą być ludźmi zdrowymi na umyśle, takich ludzi należy eliminować ze społeczeństwa i tu jestem za karą śmierci. Wiem, to nie jest ludzkie podejście, nawet zwierzęta tak nie postępują, bo zwierzęta zabijają tylko z konieczności, obrony czy głodu. Ale kiedy człowiek zabija i jeszcze dodatkowo wypija krew, czy zjada części ciała drugiego człowieka dla przyjemności, to… brak mi słów.

(…) Pochodzącą z Correggio Leonardę Cianciuli nazywano „Mydlarką” (…) ponieważ została skazana za to, że w latach 1939-1940 zabiła trzy kobiety uderzeniem tępym narzędziem, by następnie zrobić mydło, gotując tłuszcz z ich ciał. Swoimi wyrobami (także wypiekami) podzieliła się z sąsiadami. (…)

Ta książka to wstrząsający dokument przedstawiający często zbrodnie z takimi szczegółami, że trudno uwierzyć w to, że człowiek potrafi być tak bardzo zły. A najokrutniejsze jest to, że spora ilość tych kryminalistów to nie ludzie pochodzący z patologicznych rodzin, ale osoby o wysokim IQ.

Biorąc do ręki tę książkę, dowiemy się między innymi który kraj „wydał” najwięcej seryjnych zabójców, w jaki sposób zabijają najczęściej seryjni mordercy, który seryjny zabójca zainspirował twórców filmu Brudny Harry z Clintem Estwoodem, czy kim była najmłodsza kobieta skazana w Stanach Zjednoczonych na śmierć.

Polecam tę książkę czytelnikom o mocnych nerwach, nie wystarczy lubić czytać kryminały, ale trzeba mieć przy tym mocne serce i dużo cierpliwości. Szokująca i intrygująca zarazem lektura, po której chyba będę wieczorami starała się nie wychodzić z domu, chociaż wiele zbrodni dokonano w biały dzień. Kto ma odwagę, niech sięgnie po tę książkę.

Muszę przyznać, że autorka tej książki zasługuje na wielki szacunek, jej skrupulatność i drobiazgowość w czytaniu i spisywaniu wielu spraw, rzeczywiście zasługuje na wielki ukłon.

Dziękuję Wydawnictwu MUZA.SA za propozycję przeczytania tej lektury przedpremierowo. To nie jest książka lekka, łatwa i przyjemna, ale napisana bardzo ciekawym językiem i myślę, że znajdzie wielu czytelników.

ZDRADA SCENARZYSTÓW – Wojciech Nerkowski

Wojciech Nerkowski urodził się w 1977 roku w Warszawie. Jest scenarzystą filmowym i telewizyjnym, a także tłumaczem literatury anglosaskiej. Współtwórcą popularnych seriali, takich jak Singielka, BrzydUla, Egzamin z życia, Na Wspólnej. Jako pisarz jest miłośnikiem wartkiej narracji.

Spisek scenarzystów to komedia kryminalna, której fabuła została umiejscowiona na Teneryfie.

Wydawnictwo Czwarta Strona rok 2018
stron 404

Rodzeństwo – Sylwia i Kuba Leśniewscy, to młodzi scenarzyści kryminalnego serialu telewizyjnego „Stój, bo strzelam!”. Ekscentryczna ekipa wyrusza na Teneryfę, aby nakręcić tam film pod tytułem: ”Spisek scenarzystów”. Jednak komuś bardzo zależy na tym, aby nie doszło do finału, ponieważ… na planie filmowym dochodzi do zabójstwa dwójki głównych aktorów. Rodzeństwo scenarzystów postanawia rozpocząć własne śledztwo, a ponieważ morderca się nie poddaje, śledztwo nabiera niesamowitego tempa. Czy zamieszanie wokół nagrań sprzyja czy szkodzi promocji filmu? Czy filmowcom uda się odnaleźć mordercę, czy sami staną się jego ofiarami?

Takie książki są dobre w każdej chwili, szczególnie wtedy, gdy człowiekiem rządzą jakieś negatywne myśli. Komedia kryminalna pozwala bowiem, na oderwanie się od szarej rzeczywistości i z uśmiechem przeniesienie się do zupełnie innego świata.

To moje drugie spotkanie z twórczością tego autora, a poleciła mi książki tego autora pewna znajoma pisarka kryminałów.

W tej książce Nerkowski w sposób dość ironiczny odsłania ciemną stronę pracy aktorów i filmowców współpracujących ze sobą na planie kręconego filmu.

Napisałam wcześniej, że jest to komedia kryminalna, jednak muszę przyznać, że więcej jest w tej lekturze kryminału niż komedii, chociaż zabawnych sytuacji i dialogów nie brakuje. Powieść cechuje wartka akcja, co rusz zmierzająca w innym kierunku, pozwalająca czytelnikowi na zaangażowanie się w śledztwo.

Głównych bohaterów polubiłam od samego początku (właściwie to od pierwszej przeczytanej o nich książki), chociaż jak większość rodzeństw różnią się oni osobowościowo.

Autor ma skłonności do drobiazgowych opisów wszystkiego, zarówno ludzi (ich ubioru, zachowania) jak i miejsc. Dzięki temu, czytelnik nie musi zbytnio nadwyrężać swojej wyobraźni próbując sobie wizualnie przedstawić kogoś…

(…) Sylwia włożyła sandały i chwyciła plecaczek, z którego zdążyła już wyrzucić zawartość na łózko. Z powrotem włożyła do niego najprzydatniejsze rzeczy: portfel, komórkę, półlitrową butelkę wody mineralnej, którą wyjęła z minibaru, krem do opalania. Otwarty komputer trzymała w rękach. Pomyślała o ładowarce, ale bateria laptopa była niemal w pełni naładowana. (…)

Z całą pewnością autor w swojej książce starał się pokazać, jak wygląda prowadzone śledztwo przez nieprofesjonalistów, inaczej bowiem jak dane dochodzenie prowadzone jest w/g procedur śledczych, prokuratorów i inne osoby z tym związane, a inaczej przez detektywów-amatorów, którym bujna wyobraźnia podsuwa czasami tak niesamowite rozwiązania, że trudno się nie uśmiechnąć i nie zacząć rozumować ich tokiem myślenia.

(…) Nawet nie zorientowała się, kiedy zaczęli snuć z bratem rozmowę na temat mordercy, motywów. Czyżby to było preludium do kolejnego amatorskiego  śledztwa? A może to tylko odruch scenarzystów serialu kryminalnego? (…)

Muszę jednak przyznać się do tego, że bardzo duża ilość osób i nazwisk  czasami wprowadzała mnie w stan dezorientacji, co utrudniało mi często kojarzenie danych ludzi. Ale na planie ekipy filmowej musi być i jest zawsze dużo ludzi, tylko w książce jak się tych osób nie widzi, to same nazwiska trochę mieszają w głowie.

Z całym szacunkiem do kryminałów, uważam, że jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Lekka powieść kryminalna z nutką inteligentnego chociaż może czasami czarnego humoru. I chociaż jak przystało na komedię nie miałam salw śmiechu, ale uśmiech towarzyszył mi prawie przez całą powieść.

Autor nie boi się poruszać trudnych tematów i jak widać, tematy tabu są dla niego bardzo powszechne. Mam tu na myśli temat dotyczący homoseksualizmu, który poruszony w tej powieści został bardzo delikatnie aczkolwiek wyraziście.

Patrząc na tę powieść z perspektywy czytanych dotąd książek Olgi Rudnickiej czy Alka Rogozińskiego, odważę się wyrazić opinię, że w skali 1:10 komedii tutaj jest około 5, ale w skali 1:10 kryminału jest z całą pewnością 10.

Polecam tę książkę zarówno miłośnikom kryminałów, jak i komedii, ale z pewnością znajdą w niej coś dla siebie również czytelnicy preferujący romans czy przygodę. Czyli… dla każdego coś miłego. Za całą pewnością jest to książka z tych: „jeszcze jeden rozdział i idę spać”, a potem czyta się do rana”.

Na mnie czeka jeszcze jedna część przygód rodzeństwa Leśniewskich czyli „Koniec scenarzystów” i przyznam szczerze, że ciekawa jestem co teraz spotka tę dwójkę młodych ludzi .

Napisz do mnie
listopad 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
Książki które przeczytałam
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/