Recenzje książek

W MIGAWCE UCZUĆ – Monika Malita-Bekier & Natalia Waszak-Jurgiel

Monika Malita-Bekier urodziła się w 1991 roku w Szczecinie. Już w szkole podstawowej marzyła, by w przyszłości zostać pisarką. W 2013 roku skończyła studia kosmetologiczne w Wyższej Szkole Zdrowia i Urody w Szczecinie. Po kilku latach pracy w zawodzie ukończyła Akademię korekty tekstów, zaczynając tym samym pracę jako korektorka. W końcu odważyła się sięgnąć po marzenia z dzieciństwa i stanąć po drugiej stronie książki jako autorka. Razem z rodziną mieszka w jednej z podszczecińskich wsi. Poza czytaniem, pisaniem i redagowaniem uwielbia aktywnie spędzać czas, zwłaszcza na łonie natury. Kocha konie i psy. Od niedawna jest szczęśliwą posiadaczką zarówno psa, jak i dwóch koni. Na co dzień stawia na samorozwój w różnych dziedzinach.

Natalia Waszak-Jurgiel urodziła się w 1992 roku. Ukończyła Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie. Przekraczając magiczną trzydziestkę postanowiła spełnić swoje literackie marzenia. Zawodowo pisze wyłącznie według wzorów, trzymając się ściśle instrukcji i przepisów. Prywatnie daje upust wyobraźni, przelewając na papier odbicie swojego humoru i fantazji.

W MIGAWCE UCZUĆ to komedia romantyczna, czyli powieść obyczajowa z dawką romansu.

Wydawnictwo OD SIEDMIU BOLEŚCI, stron 440


(…) Najgorsze, co może spotkać Cię w życiu, to poznać tę właściwą osobę, kiedy już na to za późno (…)

Książka trafiła do mnie dzięki akcji booktour (zorganizowanej przez Adriannę Zakrzewską, znaną w bookstramie jako LIBRARIADA) i nie żałuję, że się na nią zgłosiłam, bo bardzo potrzebowałam teraz takiej właśnie lektury: lekkiej, łatwej i przyjemnej, która bardzo pozytywnie wpłynęła na moje samopoczucie.  

Czy zastanawialiście się kiedyś czy żyjecie według własnych zasad, czy życie dostosowujecie do innych?

Nie przepadam za romansami, ale na szczęście to co działo się między bohaterami tej historii okazało się romansem, ale nie takim tuzinkowym. Do końca książki walczyłam sama ze sobą aby nie zerknąć na ostatnie strony i sprawdzić, jak potoczyła się znajomość głównych bohaterów, czyli Magdy i Piotra.

Autorki w bardzo ciekawy sposób pokazały, jak może się rozwinąć przypadkowo, a może nawet spontanicznie zawarta znajomość, która stała się ważnym akcentem w życiu (szczególnie Magdy).

Czasami rozmowa z zupełnie obcą osobą daje nam więcej radości niż z kimś bliskim. I muszę przyznać, że po tej lekturze zaczęłam się zastanawiać nad tym, że sama bywam bardziej otwarta w stosunku do innych, nawet nowo poznanych osób, niż w stosunku do kogoś z kim mieszkam i przebywam na co dzień.

Dlaczego tak się dzieje, że czasami nie mamy odwagi tej bliskiej osobie czegoś powiedzieć? Nie chcemy jej ranić? Dla świętego spokoju nie chcemy się sprzeciwić? Czy to po prostu zwykłe tchórzostwo?

Mamy tutaj parę narzeczonych, teoretycznie dwoje bardzo kochających się młodych ludzi, ale mimo okazywanej sobie wzajemnie miłości coś w tym związku zgrzyta.

(…) Czy chodzi tylko o listopad? (…)

Zacytowałam zdanie z książki, jeżeli chcecie wiedzieć o co w tym zdaniu chodzi, musicie przeczytać tę książkę.

Narracja jest w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, ale czytamy rozdziały na przemian, gdzie raz narratorką jest Magda, przekazująca czytelnikom swoje myśli i spostrzeżenia, a raz narratorem jest Piotrek, który również odnosi się do nas – czytelniczek – przekazując nam swoje myśli i spostrzeżenia.

W tle tego dość specyficznego związku, a może powinnam napisać tej specyficznej znajomości łączącej teoretycznie dwoje obcych sobie ludzi znajdują się dwie rodziny. Jedna ciepła, bardzo związana ze sobą uczuciowo, taka wyznająca zasadę: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego i druga rodzina, w której liczy się nie to kim jesteś, ale jak daleko zaszedłeś, z kim się spotykasz, w której rodzinne tradycje ważniejsze są od własnego zdania, a liczy się głównie prestiż i obraz na pokaz.

Każdy z mężczyzn przebywających w otoczeniu Magdy (tu mam na myśli fotografa Piotra i narzeczonego dziewczyny – Adama) pochodzi z innej rodziny. I to właśnie te rodziny ukształtowały ich charaktery.

(…) – Kiedy nie masz nikogo bliskiego, to słuchasz po prostu tych, którzy mówią… – dodaję cicho. – I trudno wyleczyć kompleksy, które powstawały latami. (…)

No ale… wspomniałam na początku, że to romans i to taki dość specyficzny, bo wplątane w niego postacie długo nie potrafią się pogodzić z uczuciem do tej drugiej osoby.

Niby kochają… Ale… Niby pragną jej/jego dotyku… Ale…

Cały czas serce walczy z rozumem, a walka jest nierówna, bo raz przewagę mają emocje, a raz rozsądek. Co tę walkę wygra? Niestety… czytelniczka/czytelnik dowie się tego dopiero na samym końcu książki.

O czym jest ta historia? * O miłości i o odwadze bycia sobą w każdej sytuacji i w każdym związku. ** O pracy nad sobą i dla siebie, kiedy wskazówką do szczęścia jest asertywność. *** O szczęściu zarówno w związku jak i wobec innych osób, bo czasami powiedzenie komuś czegoś co zalega na sumieniu jest ważnym krokiem.

Czytając tę książkę cały czas się uśmiechałam, chociaż odrobinę raziły mnie przekleństwa i wulgaryzmy wkładane w usta bohaterów, ale wiem, że w dzisiejszych czasach młodzi ludzie często ich używają. (Mnie, mimo wieku też się zdarza, ale wiecie, jak to jest… jak sama zaklnę to nawet nie zwrócę na to uwagi, a jak ktoś przy mnie rzuci wulgaryzmem to… wiadomo 😉)

Dziękuję Autorkom i Wydawnictwo Od Siedmiu Boleści oraz Agnieszce (LIBRARIADA) za możliwość przeczytania tej książki dzięki akcji #booktour.  

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najczęściej oceniane
Napisz do mnie
październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
Książki które przeczytałam
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/