CIĘŻAR WINY – Barbara Wysoczańska
(…) Ta straszna noc przemocy i upokorzeń stała się hańbą mojego narodu i mojego miasta. Wtedy Grünberg wpisał się w tę nieludzką historię nienawiści i wykluczenia. Wówczas tego nie wiedziałam. Byłam zaślepiona ideą jak inni. A teraz noszę w sobie ciężar i będę go nosić do końca moich dni (…)

Barbara Wysoczańska urodziła się w 1980 roku w Nowej Soli, ale obecnie mieszka w Zielonej Górze. Jest absolwentką historii na Uniwersytecie Zielonogórskim. Jest historykiem nie tylko z wykształcenia, ale i z pasji. Prywatnie jest mamą dwóch córek. Pracuje w branży jubilerskiej. Jest miłośniczką dobrej literatury, muzyki i kina.
CIĘŻAR WINY to dramat wojenny z nutą romansu.
PREMIERA KSIĄŻKI 03 CZERWCA 2026

Przywróciła go do życia i nauczyła kochać w świecie, który z miłością nie miał nic wspólnego.
Jest rok 1944, gdy do niemieckiego miasta Grünberg przyjeżdża transport z jeńcami po klęsce Powstania Warszawskiego. Karol Borkowski trafia do fabryki zbrojeniowej jako pracownik przymusowy. Tam poznaje niemiecką pielęgniarkę Emmę Horn, córkę szefa lokalnego Gestapo. Kiedy klęska Trzeciej Rzeszy zbliża się nieubłaganie, Emma wraz z mieszkańcami miasta staje się ofiarą najazdu Armii Czerwonej. Karol musi rozważyć, co jest dla niego ważniejsze: życie niemieckiej dziewczyny czy honor, który nakazuje mu zemstę na wrogim narodzie za wojenne krzywdy. Czy po wojnie Emma pójdzie za głosem serca czy ważniejsze będą dla niej więzi rodzinne? Jak potoczą się powojenne losy Karola i Emmy?
(…) Jestem skażona złem nazizmu. To zło – tak perfidne i niepohamowane – zostało w końcu unicestwione, zabite, zgwałcone i zdeptane. (…)
Barbara Wysoczańska pisze o silnych i odważnych kobietach, które w obliczu zagrożenia potrafią być twardsze od niejednego mężczyzny, jednocześnie nie zatracając swojej delikatnej kobiecości. I o takiej właśnie kobiecie jest ta książka.

Autorka pod postacią Emmy, młodej, pięknej, inteligentnej i utalentowanej muzycznie panny z tak zwanego dobrego domu przedstawia nam Niemkę, która niesie na swoich barkach w swoim sercu ciężar winy nazistowskich Niemiec.
Jej ojciec, wysoko postawiony gestapowiec, ślepo wierzący w ideologię nazistowską i zapewnienia kanclerza o sile jaką są Niemcy jako naród, nie potrafił jednak zaszczepić tę wiarę w swojej córce.
Emma była zupełnie inną osobą. Uczynną i pracowitą, ale poświęcała się ludziom nie ideologii. Dla niej liczył się człowiek, a nie jego narodowość, co sprawiło, że i pokochała kogoś kto nie był Niemcem i zaprzyjaźniła się z kimś, kto teoretycznie był jej wrogiem.
Na przykładzie bohaterki tej książki autorka pokazała co przeżywały niemieckie kobiety po klęsce wojny, a szczególnie te, które pozostały w miastach, które po wojnie przestały być niemieckimi a stały się polskimi.
(…) Ogarnął ją strach, ogromny i paraliżujący. Chciała zamknąć oczy, byle już nie widzieć tych wycieńczonych przemarzniętych kobiet, zmuszanych do nadludzkiego wysiłku – ale nie mogła. Coś silniejszego kazało jej patrzeć bez końca, by zapamiętać to, co było największym upadkiem człowieczeństwa. (…)
Fabuła tej książki jest dramatem wojennym, ale takim w którym ludzie mimo bólu, upokorzeń i strachu łakną ciepła drugiego człowieka, bo przecież serce nie sługa, czasami musi walczyć z rozsądkiem chociaż nie zawsze wygrywa.
Mamy tutaj dość nietypowy romans, ale myślę, że takich romansów i takich mezaliansowych miłości mogło być w czasie wojny wiele.
Autorka przenosi czytelników zarówno do lat wojennych jak i powojennych, kiedy jedna okupacja została zastąpiona inną. A ludzie długo jeszcze po wojnie nie potrafili odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Barbara Wysoczańska pokazuje również jak silna potrafi być więź między rodzeństwem, które dzieli spora różnica wieku. Dla Emmy jej mały braciszek był całym światem, o który ona musiała dbać całym sercem. Tak jak matka dba o swoje dziecko.
To nie jest książka lekka w odbiorze, myślę, że niejednej osobie podczas czytania zakręcą się w oczach łzy.
I jestem przekonana, że czytelniczkom i czytelnikom tej autorki nie muszę tej książki polecać bo one/oni wiedzą, że każda jej powieść to bestseller.
Ale tym, którzy nie znają jeszcze „pióra” Barbary Wysoczańskiej gorąco tę lekturę POLECAM i zapewniam, że nikogo ona nie znudzi.

Dziękuję AUTORCE za kolejną wciągającą historię, a WYDAWNICTWU Filia dziękuję za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej w wyzwaniu #LATOZFILIA.






