Recenzje książek

Daily Archives: 26 października, 2026

EMIGRANTKA – Weronika Ilska

Weronika Ilska jest Poznanianką zafascynowaną historią swojego miasta oraz losami ludzi, którzy w czasie wojny pokazali niezwykłą siłę ducha. Do tej pory wydała dwie książki, którymi bardzo szybko zdobyła rzesze czytelniczek i czytelników i myślę, że wkrótce będzie o niej w świecie książek dość głośno.

EMIGRANTKA – to powieść obyczajowa z historią wojenną w tle.

Wydawnictwo FILIA, stron 447

Najpierw zachwyciłam się okładką, tak, jestem książkową sroczką. Potem przeczytałam opis fabuły na tylnej okładce i już wiedziałam, że to nie będzie łatwa lektura i że MUSZĘ tę powieść przeczytać.

Historia opisana w tej powieści jest piękna chociaż bardzo melancholijna. Emocjonalnie fabuła cały czas wpędzała mnie w pewnego rodzaju nostalgię.

Styl jakim pisze Weronika Ilska jest taki, że nie można tej książki czytać szybko, bo cały czas podczas czytania trzyma czytelnika jakaś zaduma. Przynajmniej ja tak to odbierałam. Od czasu do czasu musiałam książkę odkładać na kilka chwil, aby złapać oddech. Ale przyznam szczerze, że trudno jest przerwać czytanie, bo tak bardzo historia Niny wciąga.

Tekst jest naszpikowany metaforami, które dodatkowo sprawiają, że czuje się całym sobą ciszę, tęsknotę, ból, mimo że czytamy o pięknej chociaż trudnej miłości.

Pierwsza połowa książki jest trochę dziwna, zagłębiamy się w środowisko rosyjskich arystokratów na emigracji, zagłębiamy się w ich życie i wczytujemy w sposób mówienia jaki wówczas obowiązywał. Kulturalny, pełen gracji nawet gdy ktoś nie wypowiadał się z przekazem grzecznościowym. I właśnie ten początek jest tak nostalgiczny, że momentami miałam wrażenie, że ja nie czytam, a płynę spokojnym nurtem przez tekst, pełen romantyzmu, tęsknot i tajemnic.

(…) Portret Michaiła stał przodem do gapiów. Przodem do Michaiła. Nogi Liny jakby ugrzęzły w ziemi. Serce zamarło. Oczy patrzyły tylko w to jedno oliwkowe spojrzenie, które miała przed sobą i za sobą. Michaił wiedział. Wiedział już, że jeśli ma ją kochać, nie będzie to możliwe w ciszy. (…)

W drugiej części więcej się dzieje i fabuła jakby przybiera tempa,powoli zaczynając odkrywać różne tajemnice dotyczące przeszłości głównej bohaterki. I zaczyna być w życiu Niny odważniej.

Autorka zabiera nas do Barcelony lat trzydziestych, pełnej emigrantów. Barcelony żyjącej sztuką. Ale odwiedzamy również Polskę tamtych lat, a właściwie to polską wieś, która powoli zaczyna żyć własnym życiem po odzyskaniu niepodległości.

Główna bohaterka jest kobietą mocno zranioną w przeszłości, ale dzięki przyjaźni z pewnym ciekawym artystą-fotografem nie poddaje się. Ucząc się życia na obczyźnie odkrywa swoją atrakcyjność, uczuciowość i siłę niezależnej kobiety.

I chociaż przeszłość cały czas jest dla niej bolesną zadrą w sercu to pewnego dnia postanawia stawić czoła tej przeszłości, aby zbudować przyszłość na własnych zasadach.

Czy jej się to uda? Nie będę tego zdradzała, ale myślę, że warto się o tym przekonać samemu sięgając po tę książkę.

To nie jest lektura z tych: lekka, łatwa i przyjemna, ale uważam, że jest z tych, o których się mówi „piękna”. I myślę, że fabuła tej książki na długo zostanie w mojej pamięci.

Mamy tutaj piękną, chociaż nieco trudną miłość, mamy cudownie pokazane przyjaźnie i przede wszystkim poznajemy ciekawych ludzi. Bo nie ukrywam, że moim zdaniem, dobrze wykreowane postacie w książce mają ogromny wpływ na odbiór fabuły.

POLECAM tę powieść całym sercem tym, którzy cenią sobie dobrą literaturę i potrafią docenić jak dokładną kwerendę musiała przeprowadzić autorka, aby powstała taka właśnie powieść.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość poznania kolejnej polskiej autorki i za możliwość przeczytania tej książki dzięki współpracy barterowej w ramach akcji #LATOZFILIA

Napisz do mnie
październik 2026
P W Ś C P S N
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031  
Książki które przeczytałam
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/