magia
KLĄTWA POŁUDNICY – Agata Suchocka
(…) Za mną rozciąga się parkowy starodrzew, przede mną przemykają najnowsze zdobycze cywilizacji. I pomiędzy tymi dwoma światami stoję ja, ogniwo łączące przeszłość z przyszłością. (…)

Agata Suchocka jest nie tylko polską pisarką, ale również tłumaczką, wokalistką, multiinstrumentalistą, pedagogiem i animatorem kultury. Inicjatorką Nieformalnego Opolskiego Klubu Literackiego zrzeszającego twórców lokalnych. Zawodowo związana jest z Filharmonią Opolską i szkołą muzyczną „Preludium”. To również pasjonatka malarstwa, rysunku i bluesa, udzielająca się wokalnie w Formacji Bluesowej Gorszy Sort. Od 2017 roku w tłumaczeniu autorskim ukazuje się nakładem wydawnictwa Cheeky Kea Printworks cykl powieściowy „I Give You Eternity” w wersji anglojęzycznej.
KLĄTWA POŁUDNICY to powieść obyczajowa z nutą fantazji. Książka jest jedną z serii Słowiańskie światy.
PREMIERA KSIĄŻKI 21 PAŹDZIERNIKA 2025

Dagna mieszka w kamperze jako wędrująca fotografka, specjalizująca się w plenerowych sesjach retro. Żyjąc z dnia na dzień i nie myśląc o przyszłości, odnajduje w krajobrazach kadry, które zdają się koić jej samotność — lecz nie mogą uleczyć klątwy, która ciąży na niej od dawna.
Jako południca – demon żywiący się ludzką energią – Dagna zawsze pragnęła zemsty na tych, którzy skrzywdzili ją i siostrę. Spotkanie z szeptuchą w międzywojennej Polsce obudziło w niej człowieczeństwo i pozwoliło ograniczyć destrukcyjną moc – coś, co przez wieki wydawało się niemożliwe. Kiedy wraca do korzeni – nad Puszczę Augustowską – spotyka Jaromira, potomka mężczyzny winnego tragedii jej przeszłości. Wspólne wędrówki po lesie budzą uczucie i pytanie: czy ich miłość wystarczy, by odrzucić klątwę i dać sobie szansę na pełne, ludzkie życie?
Do tej pory miałam okazję przeczytać zaledwie dwie książki Agaty Suchockiej, które szczerze mogę polecić. Kiedy na Targach Książki w Poznaniu zauważyłam tę powieść, nie ukrywam, że trochę byłam zaskoczona.
Ale ciekawość jak autorka poradziła sobie z tematem (dość ostatnio modnym) skłoniła mnie do sięgnięcia po tę lekturę.
Fabuła powieści toczy się w dwóch ramach czasowych. Jednym z nich są lata tak odległe, że trudno nawet uwierzyć w to, że kiedyś ludzie tak właśnie żyli. Drugim natomiast jest współczesność.

Główną bohaterkę poznajemy więc jako pradawną południcę, czyli kogoś będącego w wierzeniach słowiańskich złośliwym demonem przybierającym postać kobiety. I poznajemy ją również jako wędrowną fotografkę mieszkającą w kamperze, specjalizującą się w sesjach retro.
Ta książka to połączenie słowiańskiej fantastyki, wierzeń i ówczesnego folkloru z wątkami romantycznymi.
Czytając ułożone naprzemiennie rozdziały z różnych etapów życia głównej bohaterki, która jest świadoma tego, że istnieje już od wielu pokoleń i na której ciąży pradawna klątwa tak wciągają, że momentami nie mogłam się od książki oderwać.
(…) Mam wrażenie, że puszcza znowu mnie woła, jak wtedy, kiedy weszłam pomiędzy drzewa i tak do końca nie wyszłam spomiędzy nich przez pół wieku. Nie wygoniły mnie wojny, zarazy, przesiedlenia, migracje, prześladowania, represje, konfiskaty, powstania i co tam jeszcze było po drodze. (…)
Autorka z lekkością łączy odległe od siebie czasy w jedną spójną historię, którą czytałam zarówno z przyjemnością jak i wielkim zainteresowaniem, dzięki powolnie rosnącemu napięciu. Historia opowiadana przez Dagnę jest ciekawie przedstawiona, pełna nietuzinkowych pomysłów i zaskakujących zwrotów akcji, ale również symboliki słowiańskiej.
Atutem tej powieści jest to, że autorka z niebywałą lekkością łączy czasy współczesne z tymi odnoszącymi się do czasów Słowian. I mam tu na myśli głównie dość ponurą historię głównej bohaterki żyjącej w dalekiej przeszłości.
Główna bohaterka jest osobą, którą można polubić mimo jej dość ostrego języka i demoniczności jaką w sobie nosi. Jest odważna i nie przebiera w słowach. Moim zdaniem postać Dagny została przez autorkę wykreowana perfekcyjnie.

Kolejnym atutem powieści są słowiańskie motywy, można nawet powiedzieć, że motywy słowiańskiej grozy połączonej z legendami i zjawiskami w których dominowały nadnaturalne moce, mające w fabule niemałe znaczenie, ponieważ z połączenia ich ze współczesnością powstała historia łącząca skrajny realizm i tajemne oblicza magii. Przyznam szczerze, że czytając, momentami czułam jakiś wewnętrzy niepokój, chociaż nie wierzę w duchy, demony czy magię.
To z całą pewnością książka ze specyficznym klimatem, taka trochę mroczna, trochę błyskająca ironią, a momentami nawet dość refleksyjna.
Książka jest ładnie wydana, ja mam egzemplarz w twardej oprawie, z pięknie barwionymi brzegami i co dla mnie najważniejsze, tekst jest z dużymi literami, co dodatkowo wpływało na szybkość czytania.
Jeżeli wśród znajomych macie kogoś kto fascynuje się słowiańszczyzną, starymi wierzeniami, magią i tym podobnymi sprawami, to koniecznie polećcie mu tę książkę. Jestem najlepszym przykładem czytelniczki, która nie fascynuje się tego typu tematami, raczej nie sięgam po tego typu książki, a pochłonęłam ją w tempie błyskawicznym. To chyba o czymś świadczy.
Polecam tę książkę każdemu, bo nigdy nie wiadomo kogo ta historia wciągnie. Przy tej lekturze nie można się nudzić, a trochę baśni czy bajki jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
Świetny pomysł na fabułę łączącą dwa tak odległe światy to moim zdaniem strzał w dziesiątkę.
Dziękuję Wydawnictwu REPLIKA Wydawnictwo Replika za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej.
ŻYJ ZGODNIE Z FAZAMI KSIĘŻYCA – Kirsty Gallagher
Kirsty Gallagher jest nauczycielką jogi i medytacji, trenerką i mentorką Księżycową. Od ponad 10 lat dzieli się swoją pasją i doświadczeniem prowadząc zajęcia, warsztaty i wykłady na całym świecie. Jest założycielką stowarzyszenia Lunar Living, które uczy, jak wplatać sekretną i starożytną mądrość Księżyca we współczesne życie codzienne. Pracuje u boku kobiet, pomagając im żyć w zgodzie ze starożytnym cyklem, naturalnym rytmem i przepływem księżyca. Pomaga im połączyć się z powrotem do ich autentyczności i celu. Pomaga kobietom przezwyciężyć wątpliwości, lęki, aby znaleźć głęboką wewnętrzną więź i sens w życiu. Obok pełnego nauczania i coachingu, konsultuje i prowadzi szereg korporacyjnych programów odnowy biologicznej, rozmów i warsztatów przynoszących księżycowe inspirowanie jogi, samoopieki, zarządzania stresem.
Żyj zgodnie z fazami księżyca to rozważania na temat wpływu księżyca i jego faz na zachowanie i emocjonalność człowieka.
PREMIERA KSIĄŻKI 10 LUTEGO 2021

Autorka twierdzi, że zawsze fascynował ją księżyc i astrologia. Jej prawdziwa podróż z księżycem rozpoczęła się w 2009 roku, kiedy spędziła 8 miesięcy w Indiach.
Z jej książki dowiadujemy się między innymi, aby nie ćwiczyć jogi w czasie pełni i nowiu (ze względu na energiczne siły księżyca, które mają swoisty wpływ na ludzi.
Przy okazji poznawania oddziaływania księżyca nie tylko na ludzi, poznajemy różne ciekawostki z życia przyrody.
(…) Przyroda tak bardzo podlega wpływowi księżyca. Czy wiesz, że raz w roku, między październikiem a listopadem, wszystkie koralowce w Wielkiej Rafie Koralowej rozmnażają się jednocześnie pod wpływem pełni księżyca? Albo, że zagrożony gatunek ptaków morskich, petrel wulkaniczny, zbiera się na gody podczas pełni? Czy na przykład Ephedera foeminea, mała roślina pozbawiona kwiatów, której przetrwanie zależy od zapylenia przez owady i od księżyca: podczas każdej pełni wytwarza pyłek, który przyciąga muchy i ćmy fruwające w świetle księżyca w pełni. (…)
Przyznam szczerze, że chociaż autorka starała się wszystko opisać w miarę czytelnie, nie wszystko potrafiłam zrozumieć na tyle, aby móc myśleć o tym w sensie realizacji swojego bytu w zgodzie z fazami księżyca czy znakami zodiaku.
Myślę, że dla większości aspektów potrzebna jest głębsza analiza pozwalająca na dogłębne zrozumienie tego, co zostało przekazane w tej książce. Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie skupić myśli na takiej analizie.
(…) Na ogół nów (gdy księżyc ściąga nas w głąb naszych emocji) lub pełnia (kiedy wszystko, co usiłujemy ukryć, wznosi się na powierzchnie) to czas, gdy emocje są najbardziej żywe, wyczerpanie jest rzeczywiste, życie nas przytłacza i najchętniej schowalibyśmy się pod kołdrą. A jedno z najczęściej zadawanych pytań brzmi: dlaczego księżyc to robi? (…)
Ta książka to coś w rodzaju połączenia coachingu-jogi-magii-mocy.
Z pewnością inaczej odbiorą ją sceptycy, niewierzący w moc oddziaływania księżyca na zachowania czy odczucia człowieka w danym okresie (nów lub pełnia). Inaczej odbiorą tę książkę osoby wierzące w potęgę księżyca.
Ale z pewnością dla wielu czytelników jest to kopalnia wiedzy, z której dowiadujemy się na przykład co to są afirmacje i jak można je wykorzystać budując siebie.
Czy wiecie, kiedy mówi się, że księżyc jest niebieski, a kiedy czarny?
(…) Normalnie w każdym miesiącu kalendarzowym jest jeden nów i jedna pełnia księżyca. Jednak czasami w jednym miesiącu któryś z nich przypada dwa razy i ten dodatkowy nazywany jest czarnym księżycem (jeżeli to nów) lub niebieskim księżycem (jeżeli to pełnia). (…)

Książka podzielona jest na kilka części. W pierwszej poznajemy Magię Księżyca, w której staramy się zrozumieć podstawy naukowe, magię księżyca i życie zgodnie z jego rytmem. Możemy nauczyć się jak zmienić swoje życie według faz oraz poznajemy zodiakalne znaki słońca i księżyca. W drugiej części poznajemy księżyc w znakach zodiaku. Trzecia część natomiast to praktyka życia w zgodzie z księżycem, czyli księżycowe rytuały i refleksje, pogłębianie czynności i odkrywanie księżycowej magii.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to książka dla wszystkich, ale myślę, że bardzo zainteresuje ona meteoropatów i osoby chcące zagłębić się w tę specyficzną magię, osoby chcące poznać podstawy astrologii czy chociażby takie, które ciekawe są roli księżyca jaką odgrywał on na przestrzeni wieków.

Dziękuję Wydawnictwu MUZA za propozycję przeczytania tej książki, myślę, że ja będę do niej wracała, obserwując fazy księżyca i siebie, a właściwie to co dzieje się ze mną w różnym czasie.
PIERWSZY RÓG – Richard Schwartz
Richard Schwartz to pseudonim niemieckiego pisarza, który urodził się w 1958 roku we Frankfurcie nad Menem. Autor ma dyplom z elektrotechniki i informatyki, ukończył szkolenie mechanika samolotowego. Pracował na stacji benzynowej, poczcie, jako programista i mechanik. Obecnie w pełni poświęca się fantastycznym światom, które w nocy przenosi papier.
Pierwszy róg to pierwszy tom powieści fanasy rozpoczynający cykl Tajemnica Askiru.

stron 489
Do zasypanej śniegiem gospody w górach dalekiej Północy trafia kilkunastu wędrowców, wśród nich są: stary wojownik Havald, zmęczony życiem i wieczną walką, tajemnicza czarodziejka Leandra, niebezpieczny przywódca bandy łupieżców i mroczna elfka o szczególnych upodobaniach seksualnych. Każde szuka czegoś innego. Żadne z nich nie wie, że głęboko pod gospodą krzyżują się prastare linie mocy. Kiedy siarczysty mróz i burza śnieżna odcinają podróżnych od świata, wybucha panika: bestialsko zamordowany młody parobek i jego zmasakrowane ciało wskazują na to, że w pobliżu czai się bestia. Kim są naprawdę przypadkowi goście gospody? Co kryją podziemia starego kamiennego miejsca? Czy Havald i Leandra mogą komuś zaufać? Trop prowadzi do legendarnego królestwa Askiru…
Książka zdobyła serca wielu czytelników i to nie tylko za sprawą niezwykle sarkastycznej i mrocznej elfki Zokory, tajemniczego starca, czy pięknej i wojowniczej Leandry.
Autor nie szczędzi swoim czytelnikom momentów grozy, ale daje również odrobinę humoru. Tajemnice i magia przeplatają się z sobą, dzięki czemu opowieść zdecydowanie wyróżnia się na tle innych książek fantasy.
Intensywna, bujna atmosfera, interesujące dialogi, imponująco wykreowani bohaterowie i ciekawa fabuła, to mieszanka, którą uwielbia każdy, nawet ten najbardziej wymagający czytelnik, a tajemnicza, magiczna przygoda wciąga już od pierwszych stron.
Muszę przyznać, że autor zadbał o specyficzne słownictwo dostosowane do opisywanej epoki i ciekawie współgrające z fabułą, dzięki któremu łatwiej było przenieść się w zupełnie inny wymiar czasu.
(…) – Ludzie tyle nie żyją. Nie wyglądacie starzej niż na cztery tuziny i dwa lata. Jak na to, trzymacie się całkiem nieźle. Wcale nie jesteście ułomni, jak mi wmawiacie. (…)
Fabule towarzyszą szczegółowe opisy ubioru i miejsc, malowniczo, aczkolwiek nieco groźnie ukazujące zarówno ludzi jak i ich otoczenie. Surowe, toporne, a zarazem bardzo tajemnicze.
Ciekawa historia opisana w tej powieści nie szczędzi również chwil grozy, które z całą pewnością niejednemu czytelnikowi podniosły poziom adrenaliny.
(…) Ziąb, który mnie przeszył, nie miał nic wspólnego z panującą tu temperaturą, pochodził z głębi i wywołał u mnie dreszcz. Często złorzeczyłem własnemu losowi, ale los tych tutaj… (…)
Dla pań, mamy tutaj odrobinę romansu oprawionego delikatną erotyką. Dobrze jest na chwilę przenieść się z mrocznych, pełnych tajemnic, strachu i brutalności miejsc, do tych ludzkich, emanujących ciepłem zwyczajnych uczuć, które mogą się zrodzić w najtwardszych i najbardziej samotnych sercach.
(…) Podeszła do mnie, tak blisko, że musnęła mnie piersiami. Poczułem jej dotyk i zapach róż. Położyła mi palec na ustach i popatrzyła na mnie wzrokiem, od którego ugięły się pode mną kolana. (…)
Przyznam szczerze, że chociaż nie przepadam za literaturą fantasy, to ta książka dosłownie mnie porwała. Nie mogłam oderwać się od jej stron i… byłam zła na każdego, kto mi w tym starał się przeszkodzić. Polubiłam bohaterów i chociaż niektórzy z nich początkowo przedstawieni zostali jako bohaterowie iście negatywni, to podświadomie czułam, że to tylko przykrywka, że w głębi duszy są kimś zupełnie innym, niepozbawionym uczuć i empatii.
Całość fabuły otoczona jest tajemnicą i magią, a to z pewnością pobudza ciekawość czytelnika bardziej niż zwykły wątek obyczajowy.
Ta książka to tak mieszanina horroru, thrillera, kryminału, bardzo odległej historii oplecionej wierzeniami i legendami, z namiastką romansu.
Bohaterowie przyciągają na równi z fabułą i pozwalają na to, aby zacząć współbrzmieć z nimi. Wrażliwy czytelnik będzie cieszył się ich radością i doznawał bólu ich cierpienia. Tak może pochłonąć tylko wyjątkowa lektura.
Polecam ją… każdemu…, nie tylko miłośnikom tego typu literatury. Sama jestem przykładem na to, że gdyby mi tej książki nie zaproponowano, to sama od siebie bym po nią nie sięgnęła, a jednak… czuję satysfakcję z poznania jej i już wiem, że chętnie sięgnę po kolejne części.
24 maja ukazał się trzeci tom serii i muszę przyznać, że już pierwszy tom przypadł mi do gustu, tak więc, z niecierpliwością oczekuję już kolejnych tomów.
Książka była nominowana do Książki Roku 2018 w kategorii fantasy portalu Lubimyczytac.pl

Dziękuję Wydawnictwu INITIUM za propozycję przeczytania tej książki. Wiem, że jeszcze nigdy nie zawiodła mnie żadna powieść tego wydawnictwa, co potwierdziło się również przy tej lekturze.






