Recenzje książek

lawenda

KONKURS WAKACYJNY pachnący lawendą – ZAKOŃCZONY :)

Moje drogie czytelniczki – blogowiczki, KONKURS WAKACYJNY pachnący lawendą, został zakończony. Teraz JURY zastanawia się komu przyznać książki.

Co do jednej uczestniczki, wszystkie trzy, czyli ja i pozostałe dwie blogerki-jurorki jesteśmy zgodne, ale nie chciałabym zdradzać do której, ponieważ, gdyby zaistniała taka możliwość, że ta osoba będzie na lipcowym spotkaniu w Sopocie, to chciałybyśmy właśnie TAM to ogłosić.

Dyskutujemy jeszcze nad dwoma pozostałymi, ponieważ, tak jak napisałam w swoim wpisie o konkursie, mam zamiar przeznaczyć dwie, a może nawet trzy książki.

Bardzo proszę o uzbrojenie się w cierpliwość i poczekanie do soboty 13-go lipca, (jeżeli uczestniczki będą na spotkaniu), albo do niedzieli 14-go lipca (to informacja dla tych osób, których nie będzie w Sopocie) .

W każdym bądź razie BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ wszystkim uczestniczkom konkursu, i mam nadzieję, że osoby, które wygrają przeczytają książkę z zainteresowaniem.

Ponieważ jednak należę do osób, które nie potrafią jednoznacznie określić się za kimś, przygotowałam małe książki-niespodzianki, dla tych osób, które wzięły udział w konkursie, a nie wygrały. Mam nadzieję, że usatysfakcjonują niewygranie „LAWENDY” 🙂

LAWENDA już w drukarni

lawenda

Moje najnowsze „dziecko” już prawie, prawie na świecie. Książka poszła do drukarni i mam nadzieję, że do końca czerwca znajdzie się już w posiadaniu czytelników i MOIM – oczywiście. Cieszę się, chociaż ostatnio usłyszałam od mojego syna takie słowa:

– Nie mogę zrozumieć twojego pisania. Zawsze kojarzyłem książki, które czytasz z kryminałami, thrillerami, sensacją, a ty piszesz książki o miłości, takie dla kobiet.

Coś w tym jest, nie potrafię pisać kryminałów, chociaż je uwielbiam. Staram się w każdej mojej książce o odrobinę sensacji, ale do książek sensacyjnych (jako pisarki) mi bardzo daleko, bo to nie tematy chyba dla mnie.

Moja najnowsza książka to trochę miłości, trochę brutalności, trochę zwiedzania Trójmiasta i takie tam…

Na tylnej stronie okładki umieściłam taki tekst:

 

Są sytuacje, gdy człowiek musi zmienić swoje nastawienie do świata i brać to, co podaje mu los. Często strach i niepokój o innych kieruje go na drogę, z której później trudno zawrócić. Marzenia, są nieraz tak złudne, że kiedy zacznie się o nie walczyć, przesłaniają prawdziwy obraz życia. Bywają chwile zastanowienia, rozpaczy i smutku ale świadomość, że to, co się robi dla najbliższych, aby było im lepiej i lżej usuwa wszelkie wątpliwości.

Dwie kobiety i cztery światy.

Świat piękna, luksusu, bogactwa i osamotnienia. Świat upokorzenia, romansu i zwykłej kobiety – matki. Drogi dobra i zła, przeplatane bolesnymi wspomnieniami, zwyczajnymi marzeniami i szarą rzeczywistością.
A wszystko to opowiedziane na przestrzeni 50 lat z Trójmiastem w tle.

No cóż, może kiedyś przeczytam tę książkę z nostalgią taką samą jak ją pisałam.

Dodam jeszcze tylko (oczywiście z nutką dumy), że patronat medialny nad książką zgodzili się objąć:

http://www.poczytaj.to/oraz 

są to serwisy, na których publikuję swoje książki jako e-booki.

Lawenda – skończona

Dwa dni temu skończyłam pisać moją kolejną książkę. Bardzo bym chciała, aby ukazała się ona w pierwszym kwartale 2013 roku, ale to niestety nie zależy ode mnie.Tekst wysłany już został do korekty i teraz pozostaje tylko czekać na poprawki, potem nanieść korekty i wysłać druk do drukarni.

Mój syn – czyli osoba odpowiedzialna za projekt i wykonanie okładki, obiecał mi, że do końca roku okładka będzie gotowa. Zastrzegł jednak sobie, abym dała mu wolną rękę i „nie marudziła” tak jak przy poprzednich okładkach.

No tak, ale to przecież moja książka i ja mam jakąś tam wizję a on może nie czuć tego co ja czuję.

Tak w skrócie, to chciałabym przybliżyć fabułę „Lawendy”

Książka przedstawia losy dwóch kobiet wykonujących najstarszy zawód świata. Najbardziej ekskluzywny dom publiczny prowadzony na terenie Trójmiasta i losy na pozór dwóch zwykłych kobiet, które w pewnych momentach swojego życia postanawiają zapomnieć o upokarzającej przeszłości.

Ada, śliczna dziewczyna, córka gdyńskiego rybaka postanawia spełnić swoje marzenia o życiu w dostatku, na który jej rodziców nigdy nie będzie stać. Przypadek sprawia, że poznaje jedną z kobiet, która postanawia „zaopiekować” się nią i wprowadza ją w świat bogatych, żądnych seksu mężczyzn. Swoje wspomnienia Magnolia opowiada amerykańskiemu dziennikarzowi i pisarzowi, który zainteresowany legendarnym Ogrodem Marzeń postanawia napisać książkę o najbardziej ekskluzywnej call-girl działającej na polskim Wybrzeżu.

Małgorzata, jest młodą kobietą – samotnie wychowującą matką, czarnoskórych bliźniaków, której Magnolia (Ada) postanawia pomóc w trudnej sytuacji życiowej. Spotykając dziewczynę na jednej z ulic Gdyni proponuje przyjaźń i pracę w swoim ekskluzywnym królestwie rozkoszy. Obie panie nie przypuszczają nawet, że jeden z bardzo bogatych klientów Ogrodu Marzeń zakocha się w kobiecie, za którą jest w stanie zapłacić każdą cenę.

Magnolia i Lawenda to pseudonimy prostytutek zatrudnionych w Ogrodzie Marzeń, gdzie każda kobieta otrzymuje zamiast imienia nazwę kwiatu.

Mam nadzieję, że książka zdobędzie uznanie czytelniczek, (lub/i czytelników). Okaże się jednak jak już będzie wydrukowana i znajdzie się na półkach jeżeli nie księgarń stacjonarnych, to chociażby księgarń internetowych.

Napisz do mnie
styczeń 2023
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031  
Książki które przeczytałam
Recenzje moich książek
  • Leśniczówka
  • Pamiątka z Paryża
  • Jutra nie będzie
  • Lawenda
  • Płacz wilka
  • Carpe Diem
  • Listy do Duszki
  • Muzyka dla Ilse
  • Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy
  • Kołysanka dla Łani
  • Złoty konik dla Palmiry
  • Dziewczynka z ciasteczkami
  • Obiecuje Ci szczęście
  • Kamienica pełna marzeń
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/