Recenzje książek

kryminał

PUSTE RAMY – Anna Klejzerowicz

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

PUSTE RAMY to współczesna powieść kryminalna, której fabuła umiejscowiona została na Kaszubach.

Wydawnictwo PURPLE BOOK, stron 237

Anna Klejzerowicz po raz kolejny zabiera czytelników do niewielkiej kaszubskiej miejscowości, w której przeszłość ma wpływ na przyszłość.

Przy okazji intrygi kryminalnej poznajemy również świat sztuki, a konkretnie malarstwa, które nierzadko kusi niekoniecznie koneserów w ścisłym tego słowa znaczeniu, a tych, którzy pragną czerpać z tej sztuki korzyści materialne.

Kolejny kryminał autorki jest lekturą dość złożoną, ale jeżeli ktoś poznał już Ninę Kuryłło i Eryka Morskiego ten wie, że to nie tylko dziennikarze lubiący odkrywać przeszłość, ale dość odważni (szczególnie Nina) samozwańczy detektywi potrafiący rozwiązać nawet dawno odłożoną przez organy ścigania sprawę.

Lubię kryminały Anny Klejzerowicz ponieważ moim zdaniem są zaskakujące i cechuje je nie tylko wysublimowana intryga kryminalna, ale przede wszystkim tajemnice wywodzące się z przeszłości, a nierzadko również wplecione w fabułę intrygi kryminalnej tak zwane drugie dno. Często po przeczytaniu jakiejś książki tej autorki zagłębiam informacje, dalej drążąc temat poruszony w książce.

Nina i Eryk potrafią świetnie ze sobą współpracować, a w tej powieści podjęli się rozwiązania zagadki dotyczącej kradzieży dzieł sztuki, a konkretniej obrazów, po których w nawet dobrze chronionych muzeach czasami pozostają na ścianach jedynie puste ramy.

(…) – Dostaliśmy pogróżki od jakiegoś szaleńca! Rozumiesz?! Groźby karalne! (…)

Czy uda im się odnaleźć skradziony z muzeum w pewnym małym miasteczku obraz, tego nie zdradzę. A jeżeli ktoś chce się tego dowiedzieć to najlepiej będzie jak sam się przekona sięgając po tę książkę.

Myślę, że ta powieść zainteresuje nie tylko znawców sztuki malarskiej ponieważ widać, że autorka świetnie przygotowała się do napisania tego kryminału robiąc porządną kwerendę w tym temacie, aby ubarwić intrygę kryminalną „smaczkami” odnoszącymi się do malarstwa i kradzieży obrazów, idealnie wciągając czytelników w świat dzieł sztuki, w historię malarstwa i w mroczną stronę muzealnictwa kiedy dochodzi do kradzieży cennych eksponatów i ich handlu na czarnym rynku.

Kto zna „pióro” Anny Klejzerowicz ten wie, że autorka potrafi świetnie łączyć fikcję literacką z faktami i myślę, że niewiele osób będzie w stanie odróżnić co jest co.

W powieści autorka przedstawia również specyfikę funkcjonowania społeczeństwa w małych miejscowościach, w których rządzą przede wszystkim różnego rodzaju układy i układziki mające znaczny wpływ na to co dzieje się na tak zwanym rodzimym podwórku.

Polecam tę powieść miłośnikom lżejszych kryminałów, chociaż tutaj nie leje się krew i trup nie ścieli się gęsto to są momenty mrożące krew w żyłach podnoszące poziom adrenaliny.

Dziękuję WYDAWNICTWU Wydawnictwo Purple Book – Zaczytaj się w dobrych książkach! za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej, a Autorce dziękuję za kolejną ciekawą historię, która z pewnością poruszy niejedną czytelniczą wyobraźnię.

TWIERDZA – Agata Kunderman

(…) Dostrzegł to. Pojawiło się na moment i zaraz zniknęło, równie dobrze mogąc być projekcją spanikowanego umysłu. Ale potem pojawiło się znowu. Nie błysk, nie iskra i nie podpowiedź wariującej w ciemności wyobraźni. (…)

Agata Kunderman jest pisarką, specjalistką do spraw marketingu. W 2012 roku ukończyła studia na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej debiutancka powieść pt. „Wróżda” ukazała się w 2023 roku. Losy tworzonych przez nią bohaterów rozgrywają się najczęściej na terenie Dolnego Śląska, skąd pochodzi. Miłośniczka dobrych kryminałów i thrillerów – zarówno tych na papierze, jak i na ekranie. Jest autorką ośmiu książek.

TWIERDZA to thriller kryminalny będący drugim tomem cyklu: KOMISARZ MIRON ZALESKI

PREMIERA KSIĄŻKI 03 CZERWCA 2026

Wydawnictwo FILIA, stron 448

Pod osłoną nocy do mrocznych korytarzy schodzi czwórka znajomych, ale wychodzi tylko troje z nich. Kłodzko czeka na wiosnę. Do miasta wracają turyści, również po to, by zwiedzać liczącą setki lat twierdzę. Jednak tym razem jest inaczej… W tym czasie ginie młoda mieszkanka miasta. Szybko wychodzi na jaw, że odwiedzała korytarze nocami, dołączając do grupy poszukiwaczy. Czy miała rację, twierdząc, że jakiś czas temu zostawili kogoś w podziemiach? Sprawę morderstwa i zaginionego w twierdzy mężczyzny przejmuje komisarz Miron Zaleski. Krocząc przez mroczne korytarze pełne cieni dawnych zdarzeń, zauważa widma śmierci. Wśród nich widzi twarz Rysy – policjantki i przyjaciółki. Chce chronić wszystkich wokół, nie dostrzegając, że coraz więcej pęknięć pojawia się na jego własnej duszy. Kto i dlaczego zaginął w korytarzach twierdzy? Czy Zaleskiemu uda się rozwiązać zagadkę przeszłości, w której pojawia się dawna kamienica?

Po raz kolejny mam coś do nadrobienia. Tę książkę przeczytałam dzięki poleceniu koleżanki, która jednak nie wspomniała mi wcześniej, że jest to drugi tom cyklu o komisarzu Mironie Zaleskim.

Z twórczością tej autorki spotkałam się po raz pierwszy, ale myślę, że nie ostatni. Agata Kunderman stworzyła niesamowitą, wielowarstwową opowieść, która wciągnęła mnie od pierwszej strony.

Fabuła książki jest dość zagadkowa i tajemnicza, sięgająca przeszłości odnoszącej się do czasów drugiej wojny światowej.

Intryga kryminalna jest być może trochę zawiła, ale w połączeniu z dobrze wykreowanymi postaciami i nieco tajemniczym klimatem jako całość sprawia, że czyta się tę powieść bez uczucia znudzenia.

Krótkie rozdziały na mnie działają tak, że: „jeszcze jeden rozdział i idę spać”, a potem okazuje się, że tych „jeszcze jeden” było całkiem sporo o nawet nie zauważasz a jesteś w połowie książki.

Autorka porusza w swojej książce kilka ważnych wątków, a jednym z nich jest między innymi temat zdrowia psychicznego u mężczyzn. Myślę, że wątek traumy i zespołu stresu pourazowego oraz zdrowia psychicznego jest ważny nie tylko z punktu widzenia go w literaturze.

Miejsce, w które zabiera nas autorka to Twierdza Kłodzko, która wzbudziła moje zainteresowanie na tyle, że chętnie bym się do niej wybrała. Oczywiście nie w celach poszukiwania skarbów, tak jak bohaterowie tej powieści, ale w celach czysto turystycznych.

Oprócz intrygującego wątku sensacyjnego mamy tutaj ciekawie rozbudowany wątek obyczajowy, odnoszący się do prywatnego życia głównego bohatera Mirona Zaleskiego.

Nie czytałam pierwszego tomu, ale mam wrażenie, że każdy tom można czytać oddzielnie, ponieważ przedstawiona tutaj historia ma swój początek i koniec i nie zostawia czytelnika z domysłami.

Wątek historyczny jest równie ciekawy jak ten sensacyjny. Czytamy między innymi o poniemieckich kamienicach, jak i o wysiedleniach Niemców po drugiej wojnie światowej, a także o zmianach tożsamości ludzi.

Jeżeli lubicie zagłębiać się w klimaty pełne tajemnic, mroczne podziemia skrywające tajemnicze korytarze i chcecie poczuć dreszcz emocji i intrygującą atmosferę, to myślę, że ta książka was zadowoli.

Moim zdaniem to właśnie wprowadzenie tej mrocznej scenerii tych wszystkich miejsc jest jednym z plusów tej książki, chociaż oczywiście nie jedynym.

Jeśli chodzi o mnie to już wiem, że sięgnę po wcześniejszy tom i z niecierpliwością będę wypatrywała kolejnego, bo podobało mi się i tempo akcji i ciekawa intryga i… zakończenie.

POLECAM tę książkę szczególnie miłośnikom dobrych kryminałów.

Dziękuję Wydawnictwu Filia, że mogłam poznać twórczość kolejnej polskiej autorki, której książkę przeczytałam dzięki współpracy barterowej w ramach akcji #LATOZFILIĄ.

OSIEDLE ODMIEŃCÓW – Anna Klejzerowicz

(…) Ich gniew skierował się przeciwko bogaczom z miasta – „odmieńcom”, jak nazywali ich między sobą. Ten gniew okazał się bardziej rwący niż nurt rzeki i trwalszy niż ludzkie ciało. I niż pamięć. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

OSIEDLE ODMIEŃCÓW to współczesna powieść kryminalna, której fabuła umiejscowiona została na Kaszubach.

PREMIERA KSIĄŻKI (wydanie drugie) 25 LUTEGO 2026

Wydawnictwo PurpleBook, stron 255

Na osiedlu domków jednorodzinnych w Adamowie, położonym w urokliwym miejscu Kaszub, dochodzi do niewyobrażalnej wręcz tragedii. W wyniku pożaru, uznanego przez śledczych za podpalenie, w jednym z domów życie straciła cała rodzina: młodzi rodzice wraz z dwójką dzieci. Dziwnym zbiegiem okoliczności na terenie, na którym postawiono nowe domy, sto lat wcześniej znajdowała się wieś, która doszczętnie spłonęła. Ale to nie koniec koszmaru, w osiedlu zostaną bowiem popełnione kolejne zbrodnie. Przypadek? Społeczność miejscowa nie sprzyja nowo przybyłym nazywając ich „odmieńcami”, ponieważ są przybyszami z miasta. Oprócz policji, która bada sprawę, własne dziennikarskie śledztwo prowadzi również Felicja Stefańska, rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Czy dotrze ona do tego, że tropy prowadzą w przeszłość? Na drodze prowadzącej do odkrycia prawdy samozwańcza pani detektyw pozna miłość swego życia, doświadczy porażki i zemsty, a także zmierzy się z bólem straty. Kto stoi za pożarem na osiedlu odmieńców? Szukające sprawiedliwości duchy czy raczej bezwzględny morderca? Komu zależy na śmierci niewinnych ludzi?

Po książki Anny Klejzerowicz sięgam już od wielu lat, chociaż moim faworytem był gdański dziennikarz śledczy Emil Żądło, to polubiłam również dziennikarkę Felicję Stefańską, będącą bohaterką kolejnej serii autorki.

Felicja bardzo często dociera tam, gdzie nie dotrze policja, może dlatego, że ludzie mają większe zaufanie do pracownicy gminy niż do organów ścigania, czyli do policjantów.

(…) Na kilku wyblakłych zdjęciach wyróżniało się jedno dziecko: ta sama mała dziewczynka z jasnymi lokami, śliczna jak porcelanowa lalka. Nie były to pocztówki, raczej fotografie z prywatnej, być może rodzinnej kolekcji. (…)

Ryzykując czasami własne życie, pani rzecznik prasowa gminy potrafi dogadać się z wieloma osobami nawet takimi, którzy są jej nieprzychylni.

„Osiedle odmieńców” to książka, w której bardzo wyraźnie poruszone zostały stosunki między ludźmi mieszkającymi w okolicznych wsiach, a „miastowymi”, którzy wybudowali swoje domy na wydzielonym kawałku ziemi. Ludzie ci albo pragną spędzać weekendy w malowniczym otoczeniu Kaszub, albo zmęczeni miejskim hałasem postanowili spędzić życie w wiejskiej ciszy. 

Komuś jednak ci „miastowi” zaczęli przeszkadzać i postanowił się ich pozbyć zastraszając do tego stopnia, że zaczynali ginąć w tragicznych okolicznościach.

Policja prowadzi własne śledztwo, ale Felicja postanawia prowadzić własne, częściowo tylko konsultując się z organami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo mieszkańców.

Oba śledztwa posuwają się powoli, ale dość skutecznie. Zaskakujące zwroty akcji i teoretyczne powiązania z podobnymi tragediami sprzed wielu lat nasuwają Felicji dość ciekawe wnioski.

Zakończenie książki jest tak zaskakujące i bulwersujące, że ja doczytawszy do ostatnich stron, do epilogu, miałam łzy w oczach a na ciele gęsią skórkę.

Jeżeli jesteście miłośnikami dobrych, niezbyt drastycznych i nie wulgarnie napisanych kryminałów i nie znacie jeszcze mieszkańców Kryszewa – Felicji Stefańskiej, Grety, czyli pani wójt gminy i młodego policjanta, Ryby, to sięgnijcie po te książki koniecznie. Myślę, że fabuły wciągną Was tak, jak mnie. Tak bardzo polubiłam bohaterów, że każdą kolejną książkę z tej serii biorę w ciemno.

Dla ułatwienia podam Wam inne tytuły z tej serii, których moje opinie znajdziecie również na blogu: KRÓLOWA ŚNIEGU, OGRÓD ŚWIATEŁ, NAGROBEK, STARA PAPIERNIA, OFIARA SPEŁNIONA, KUŹNIA PRZEKLĘTYCH.

Książki te znajdziecie również w formie audiobooków.

Dziękuję Autorce za egzemplarz tej książki i za kolejną wciągającą historię kryminalną.

CZARNY TRÓJKĄT – Bianka Kunicka

(…) – Ty dajesz Bogu, on daje tobie. Jak życie i śmierć, tak dwa nałożone na siebie trójkąty oznaczają równowagę wszechświata, w którym ważne są tylko dobro i zło, miłość i strach. Każde dobro zaczyna się i kończy na miłości, a każde zło zaczyna i kończy strachem. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Bianka Kunicka mieszkała we Wrocławiu, teraz jest mieszkanką innego pięknego miasta. Jest plastyczką i kulturoznawcą ze specjalnością historii sztuki. Zawodowo jednak od lat działała w branży prawnej i konsultingowej. Uczęszczała do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Kopystyńskiego we Wrocławiu. Z zamiłowania jest poetką, swoje wiersze opublikowała w tomikach „Pobrudzone Szminką” i „Poparzone wrzątkiem”, a jako pisarka zadebiutowała książką „Najprawdziwsza Fikcja”.

CZARNY TRÓJKĄT to powieść obyczajowa z historią wojenną w tle.

PREMIERA KSIĄŻKI 08 KWIETNIA 2026

Wydawnictwo SKARPA WARSZAWSKA, stron 351

Marta o swojej babci Zuzannie wie niewiele, bo życie babki otoczone było jakimś tabu. Marta wie tylko, że babcia urodziła się we Wrocławiu, w niemieckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego, wie, że podczas wojny jakiś czas przebywała w jednym z najgorszych obozów, o czym świadczy numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Kiedyś spotyka na ulicy dziwną kobietę, która w zagadkowy sposób mówi o jej przeszłości i przyszłości. Pewnego dnia Marta spotyka również sobowtóra swojego męża, początkowo przekonana, że to Igor, robi karczemną awanturę. Spotkanie jednak przybiera całkiem przyjemny obrót. Marta próbując dowiedzieć się czegoś o przeszłości babci, próbuje wyciągnąć informacje od dawnego przyjaciela babki, którego widziała jedynie na pogrzebie seniorki. Kim była babcia Marty? Dlaczego rodzina milczy na temat przeszłości starszej pani? I co robiła babcia Marty w obozie koncentracyjnym?

Kilka przeczytanych wcześniej książek Bianki Kunickiej budzi we mnie mieszane uczucia. Ale faktem jest, że autorka świetnie się sprawdza zarówno w poezji jak i w różnorakiej prozie.

Ta książka jest niesamowitym połączeniem obyczaju, romansu, kryminału i dramatu z historią wojenną w tle. To również świetne studium psychologiczne człowieka.

Fabuła powieści mnie zaskoczyła, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu i myślę, że na bardzo długi czas zostanie w mojej głowie.

Mamy tu właściwie dwie fabuły, które w pewnym momencie są czymś w rodzaju wzajemnego uzupełnienia.

Dwie płaszczyzny czasowe pozwalają na przenoszenie uwagi czytelnika raz do czasów drugiej wojny światowej i dramatu młodej Żydówki, a raz do czasów współczesnych i losów pewnego… związku.

Autorka z niesamowitą empatią porusza bardzo trudne tematy będące dla wielu tematami tabu. Udowadnia, że uczucia łączące ludzi potrafią być silne bez względu na orientację seksualną. Odważnie pisze o homoseksualnych związkach, w których liczy się przede wszystkim miłość.

Zabierając na chwilę czytelnika do obozów koncentracyjnych przedstawia ich rzeczywistość od strony innej niż zwykłe obozowe życie. Niewiele autorek i autorów ma odwagę pisać o uciechach cielesnych w obozach. Uciechach, które jednym dawały ulgę i przyjemność, a innych wpychały w objęcia bólu, upokorzenia i strachu.

(…) Przez najbliższe dni miały nabrać sił i trochę ciała, oraz zadbać o wygląd. Szły posłusznie za mundurowym, a Zuzanna zastanawiała się, gdzie leży granica ludzkiej wytrzymałości, człowieczego upodlenia. (…)

Ciekawym wątkiem poruszonym w książce jest żydowska demonologia i żydowskie wierzenia w mistycyzm. Liczne przypisy umieszczone w stopkach świadczą jedynie o tym, że autorka świetnie się do tematu przygotowała.

Znajdziemy w tej książce wszystko co świadczy o nietuzinkowości tej lektury. Mamy romans i dramat, wątki odnoszące się do okrucieństwa nie tylko nazizmu ale i Holokaustu, mamy elementy mistyczne oraz tajemnicy i zaskakujący wątek kryminalny.

Ale to przede wszystkim opowieść o kobietach, o ich sile, silnych psychikach, które są sprzymierzeńcami zarówno w miłości jak i w walce o przetrwanie. To opowieść o uczuciach i… marzeniach.

Nie jest to książka z tych: lekka, łatwa i przyjemna. Obie fabuły, zarówno ta odnosząca się do współczesności jak i ta odnosząca się do drugiej wojny światowej z pewnością niejednego doprowadzą do wzruszenia. Szczerze przyznam, że i ja kilka razy musiałam sięgnąć po chusteczkę, bo emocje wzięły górę nad przyjemnością czytania.

A tytułowy czarny trójkąt? Wiecie czym był?

Koniecznie sięgnijcie po tę książkę, myślę, że gdy zaczniecie czytać, to trudno będzie się wam od niej oderwać.

I chociaż można w niej znaleźć wątki również mało realne, to i tak myślę, że fabuła wciągnie od pierwszej strony i będzie trzymała w napięciu do ostatniej.

Dziękuję Autorce za kolejną świetną historię, a Wydawnictwo Skarpa Warszawska dziękuję za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej.

OSTATNI UPADEK – Magdalena Zimniak

(…) Po raz pierwszy myślę, że go potrzebuję. Jeśli istnieje na świecie mężczyzna, który wypełnia przysięgę małżeńską do końca, to jest nim mój mąż. Na dobre i na złe. Dlaczego u nas jest głównie na złe? Dlaczego? Dlaczego? (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

MAGDALENA ZIMNIAK z wykształcenia jest anglistką. Pisuje książki oraz opowiadania, które ukazywały się w Akancie i Magazynie Fantastycznym. Jest laureatką konkursu na opowiadanie kryminalne ogłoszonego przez agencję literacką Pal Twins i Związek Literatów Polskich (opowiadanie „Zapach róż”) oraz laureatką konkursu wydawnictwa Replika na opowiadanie erotyczne (opowiadanie „Wstydliwy Sekret”). W swoim dorobku pisarskim ma między innymi takie książki jak: „Jezioro cierni”, „Pokój Marty”, „Willa”, „Szlak”. Wspomniałam o tej pisarce w jednym z moich wcześniejszych wpisów między innymi w Panel Literacki Dyskusyjnego Klubu Książki Kobiet Pióra i Pazura.

OSTATNI UPADEK to thriller kryminalno-psychologiczny.

PREMIERA 14 STYCZNIA 2026

Wydawnictwo SKARPA WARSZAWSKA, stron 507

Gdy popularna pisarka Adrianna Leman odkrywa, że jej tożsamość jest oszustwem, postanawia rozpocząć życie od nowa. Rezygnuje ze znanego nazwiska i wyprowadza się z rodzinnego Gdańska. W nowym miejscu czuje, że odnalazła sens i z nadzieją patrzy w przyszłość. Sielanka jednak nie trwa długo. Policja dostaje zawiadomienie o ciele młodej kobiety znalezionym na placu budowy, a jej dziecko znika bez śladu. Nadkomisarz Krystyna Farkas z ekipą rozpoczyna poszukiwania. Matka Ady na własną rękę rozpoczyna swoje prywatne śledztwo nie zdając sobie sprawy z tego i że jej odkrycia mogą stać się dla niej zagrożeniem. Czy za śmiercią pisarki i zaginięciem jej córeczki stoi ktoś z przeszłości, którą Ada chciała zostawić za sobą? Kto i dlaczego pragnął śmierci Adrianny i czy dokonano morderstwa czy śmierć była jedynie przypadkiem?

Książki Magdaleny Zimniak to nie są lektury lekkie, łatwe i przyjemne, niejedna z nich (a przeczytałam ich już kilka) sprawiła, że po przeczytaniu nie mogłam w nocy zasnąć, bo fabuła cały czas „kotłowała” się w mojej głowie. Tak też było z tą powieścią, ponieważ autorka po raz kolejny zabiera czytelników w fascynującą podróż po ciemnych zakamarkach ludzkiego umysłu.

Poznając historię przedstawioną w tej książce warto najpierw zaznajomić się z książką PĘKNIĘTA KRA, w której poznajemy bliżej jedną z bohaterek tej powieści.

Książka jest napisana podwójną narracją, jedna w pierwszej osobie czasu teraźniejszego, a druga w trzeciej czasu przeszłego.

Powieści tej autorki mają to do siebie, że potrafią „zniewolić” czytelnika od pierwszej do ostatniej strony. Tak jest również i z tą historią.

Magdalena Zimniak lubi zaskakiwać zmiennością i kiedy wydaje się, że potrafimy rozwiązać intrygę kryminalną, w którą nas wciągnęła, nagle następuje zwrot akcji i nie wiadomo czy nasze domysły są tymi jakie zaplanowała autorka.

Książka jest napisana w bardzo ciekawy sposób, ciągłość wątków poznajemy z perspektywy różnych osób. Czytelnik uczestniczy w drobiazgowo prowadzonych czynnościach śledczych jak i życiu bohaterów cywilnych odkrywając blaski i cienie ich psychik.

Zagadkowa śmierć niezrównoważonej psychicznie młodej kobiety pociąga za sobą kolejne śmierci pozornie nie mające ze sobą niczego wspólnego. Ale czy na pewno?

Wciągająca od pierwszych stron fabuła nie pozwala na wzięcie głębszego i dłuższego oddechu, ponieważ jest jak magnes, który przyciąga i nie pozwala na szybkie oderwanie się od lektury. A zaskakujące zwroty akcji wprowadzają w stan konsternacji.

Muszę przyznać, że jednym z atutów powieści są również świetnie wykreowane osobowości bohaterów, których tutaj nie brakuje, a których poznać można zarówno od strony zawodowej (policjanci), od strony rodzinnej jak i emocjonalnej. Są nietuzinkowi a jednocześnie tak prawdziwi jakby żyli naprawdę.

Sporą część autorka poświęciła stronie psychologicznej występujących tu postaci podkreślając zarówno ich cechy pozytywne jak i negatywne osobowości.

Mamy tutaj również wątek odnoszący się do hipnozy i siły jaką może dysponować hipnoza nawet taka będąca jeszcze w powijakach, u początkującej hipnotyzerki.

Myślę, że w tej książce każdy czytelnik/czytelniczka znajdzie coś dla siebie. Oczywiście moim zdaniem najbardziej wciągnie ona miłośników kryminałów i thrillerów, bo podstawą fabuły jest właśnie intryga kryminalna. Ale z pewnością fabuła zaciekawi również miłośników powieści psychologicznych. Znajdzie się również coś co zadowoli tych, którzy lubią romanse.

Z całą pewnością tutaj nie ma miejsca na nudę, to mogę zagwarantować, przynajmniej ja nie potrafiłam się od tej książki oderwać, a jestem dość wybredną czytelniczką.

Ta książka to nie jest zwyczajny kryminał, to lektura o tym jak ciemne potrafią być zakamarki ludzkiego umysłu i do czego zdolny jest przeciętny człowiek, którego nigdy nie podejrzewalibyście o zrobienie czegoś bardzo złego.

Czy muszę jeszcze coś dodać, aby zachęcić do sięgnięcia po tę lekturę, którą oczywiście gorąco POLECAM?

Dziękuję Wydawnictwu SKARPA WARSZAWSKA, że mogłam przeczytać tę książkę w ramach współpracy barterowej, a Autorce dziękuję za kolejną pełną emocji powieść.

Napisz do mnie
listopad 2026
P W Ś C P S N
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  
Książki które przeczytałam
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/