Daily Archives: 14 sierpnia, 2026
OSTATNI TANIEC – Rafał Wicijowski
(…) Gdyby ktoś powiedział jej wtedy, że czas nie jest linią, lecz pętlą, która dziesięć lat później zaciśnie się na jej gardle szeptem dawno zapomnianego imienia, uznałaby to za okrutną metaforę. (…)
Rafał Wicijowski to polski bloger, autor bloga Oczami mężczyzny, na którym można przeczytać jego przemyślenia na temat miłości, życia codziennego oraz realizacji pasji i marzeń. Znajdziecie tam również mnóstwo cytatów, zdjęć oraz filmów, przy których warto zatrzymać się choćby na chwilę. Blog zdobył tytuł Męski Blog Roku 2017. Jest autorem trzynastu książek o tematyce psychologicznej, motywacyjnej, obyczajowej i romansu.
OSTATNI TANIEC to dramat psychologiczny z nutą romansu.
PREMIERA KSIĄŻKI 11 LUTEGO 2026

Julia miała wszystko – miłość, zaufanie i pewność, że jej życie właśnie zaczyna się jak w bajce. Ale w pewnej chwili, gdy miała wypowiedzieć sakramentalne „tak”, dostała tylko kartkę. Krótkie zdanie, które zburzyło cały świat. Michał, krótko poinformował stojącą przed ołtarzem narzeczoną, że nie może się z nią ożenić przekazując karteczkę z kilkoma słowami przez matkę. Świat dziewczyny rozsypał się na milion kawałków, a depresja i żal zawładnęły jej życiem. Kiedy Julia na nowo zaczęła układać sobie życie, po dziesięciu latach od feralnego dnia, Michał nagle powrócił. Chce wyjaśnić, przeprosić, odsłonić prawdę, której Julia nigdy nie poznała. Ale czy można zaufać komuś, kto raz już odebrał wszystko? Czy miłość, która przetrwała w cieniu rozczarowania, ma szansę narodzić się na nowo? Czy Julia odważy się ponownie zaufać?
W ramach akcji #LATOZFILIA postanowiłam poznać nowych autorów i nowe autorki będąc jednocześnie wierną tym znanym i lubianym.
Z twórczością Rafała Wicijowskiego spotkałam się po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że nie ostatni i przyznam szczerze, że fabuła tej książki bardzo mnie zaskoczyła. Pozytywnie. Chociaż nie pamiętam, kiedy ostatni raz tyle podczas czytania płakałam.

Może odebrałam tę lekturę tak a nie inaczej dlatego, że głównym wątkiem jest choroba nowotworowa, a ja kilka miesięcy temu pochowałam siostrę, przy łóżku której spędziłam jej ostatnie dni, a może dlatego, że autor świetnie potrafił rozbudzić emocje.
Ta książka jest poruszająca i wzruszająca i myślę, że wiele czytelniczek, a może nawet i czytelników na długo zapamięta jej fabułę.
Historia przedstawiona w tej powieści jest tak niesamowita i tak realnie pokazana, że od książki trudno jest się oderwać, chociaż zakończenie jest przewidywalne.
Ciekawie i bardzo zmysłowo wykreowani bohaterowie to moim zdaniem tylko część plusów wpływających na całość fabuły.
Autor porusza w swojej książce trudny i bardzo bolesny temat choroby, który każdy z pewnością odbierze inaczej, biorąc pod uwagę emocje jakie towarzyszą najbliższym każdej chorej terminalnie osobie.
(…) Droga przed nią rozwijała się jak czarna, mokra wstęga, prowadząc ją z powrotem do życia, które z takim trudem składała z odłamków po jego odejściu. Teraz te odłamki znów zaczęły o siebie zgrzytać, raniąc ją do krwi. (…)

Michał w pewnym momencie postąpił tak, że nie potrafiłam się zgodzić z podjętą przez niego decyzją, chociaż sama kiedyś, w jednej z moich książek zatytułowanej „Jutra nie będzie” również w podobny sposób potraktowałam główną bohaterkę. Ale przyznam szczerze, że nie wiem jak bym się zachowała gdybym była na miejscu Michała.
Czy mamy prawo decydować za innych? Czy mamy prawo narzucać komuś własne decyzje bez względu na to czy są one z naszego punktu widzenia słuszne?
Pięknym wątkiem poruszonym w tej powieści jest wątek odnoszący się do przyjaźni. Tutaj mamy przyjaciółkę, która nie tylko przytula, kiedy tej drugiej osobie jest źle, ale potrafi też wstrząsnąć, a gdy wymaga tego sytuacja stanąć na wysokości zadania jakiego mało kto by się podjął.
I jest przyjaciel, który potrafi poświęcić każdą wolną chwilę dla drugiego człowieka będąc nie tylko osobistym lekarzem, ale przede wszystkim przyjacielem przez duże P.
(…) Życie nie jest sprawiedliwe. Nie jest okrutne. Jest po prostu życiem – obojętnym na nasze plany, głuchym na nasze prośby. Ale czasem w swojej obojętności zostawia uchylone drzwi. I tylko od nas zależy, czy przez nie przejdziemy. (…)

To jest trudna książka i wymagająca skupienia podczas czytania. To jest książka trudna szczególnie pod względem emocjonalnym. Ale myślę, że nie powinniśmy obok niej przechodzić obojętnie, bo autor porusza w niej bardzo ważne życiowe tematy, z którymi nie każdy potrafi sobie poradzić.
To książka o miłości, ale również o zdradzonych przez tę miłość marzeniach, a także o sile jaką może wykrzesać z siebie zakochana osoba.
To powieść o tym, że prawda powinna być tym co łączy ludzi a nie tym co ich dzieli, bo każdy związek powinien być zbudowany na szczerości bez względu na to czy ta szczerość będzie bolesna czy nie. Ale taka szczerość może czasami pozwolić na chwile szczęścia, które może zabrać kłamstwo lub zatajenie prawdy.
Nie wstydzę się łez wypłakanych podczas czytania tej książki, bo świadczą one jedynie o tym jak autor mocno wniknął tą swoją historią w moje serce.
POLECAM tę lekturę całym sercem zarówno tym, którzy lubią romanse, jak i tym, którzy czytują dramaty obyczajowe oraz wszystkim, którzy nie znają jeszcze twórczości tego autora, bo myślę, że ci którzy znają sięgną po tę powieść bez specjalnego polecenia.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej.






