Recenzje książek

SPOTKANIE AUTORSKIE

ZAPROSZENIE

Moi czytelnicy i czytelniczki spotykając mnie na spotkaniach autorskich innych pisarek/pisarzy pytają mnie ciągle, kiedy ze mną będzie można się spotkać. Odpowiadam im wtedy, że ze mną można się spotkać zawsze, kiedy tylko pozwoli mi na to czas.

Mimo tego, że piszę książki już od ponad pięciu lat, wciąż nie czuję się pisarką. Pisanie książek traktuję jak hobby, jak spełnianie swoich marzeń, i nie zależy mi na tym, aby moje powieści stały na półkach w księgarniach, cieszę się, że są osoby, które CHCĄ czytać moje wymyślone historyjki.

Nie potrafię “dobijać” się do tradycyjnych wydawnictw, chociaż osobiście znam kilka osób pracujących w takich wydawnictwach. Uważam, że widocznie moje książki nie są aż tak dobre, aby ktoś “poważnie traktujący autora” zainteresował się moim tekstami.

Ogromną radość, (chociaż i sporo pracy) daje mi przygotowywanie książki do druku samej, mam wpływ na wszystko co jej dotyczy od umiejscowienia tekstu po okładkę, od rodzaju czcionki po reklamę. Nawet nie wiecie ile to potrafi dać satysfakcji.

Ale wracając do spotkania…

Myślę jednak, że dla czytelniczek/czytelników z którymi nie mogę spotkać się ot tak gdzieś na kawie, czy na piwie, fajnie jest zorganizować wspólne spotkanie. I tak, wybierając się w moje rodzinne strony, to znaczy na Górny Śląsk, a konkretnie do mojego rodzinnego miasta Chorzowa, spotkanie w bibliotece to dobry pomysł. Wiadomo, że będąc zaledwie kilka dni nie będę miała na tyle czasu aby poświęcić go każdemu z moich starych znajomych, kto będzie chciał ze mną porozmawiać (liczę na to, że o moich książkach). Po śmierci moich rodziców bywam w tych stronach naprawdę rzadko, dlatego może warto wykorzystać ten czas nie tylko dla siebie ale i dla innych.

Trzymajcie za mnie kciuki, bo to będą moje pierwsze spotkania autorskie i to (mam nadzieję) w gronie nawet osób, których ja nie znam, ale one znają moje książki. Cieszę się na te spotkania i obawiam się ich jednocześnie. Ale… mam nadzieję, że będzie dobrze.

Sentymentalnie jestem związana z jedną z tych bibliotek, a konkretnie pisząc to z Filią nr 5 na Placu Mickiewicza, to biblioteka mojego dzieciństwa. Tam wypożyczyłam pierwszą książkę i tam też zostawiłam… trochę pieniędzy za opóźnienia we zwrotach. No ale cóż, zdarzało mi się, że po przeczytaniu książki, gdzieś ją tak “schowałam”, że potem nie mogłam jej znaleźć.

Bardzo ciekawa jestem czy zmieniło się w środku, bo dokładnie pamiętam jeszcze wnętrze tej biblioteki i… wydaje mi się, że pamiętam ten specyficzny zapach jaki w niej był. Zapach książek, szarego papieru, którym obkładano te książki i panią, która na mój widok zawsze się uśmiechała, ale i też czasami groziła palcem, kiedy przychodziłam ze skruszoną miną przynosząc książki, które miałam oddać dużo wcześniej.

Potem, przez długie lata moja mama korzystała z tej biblioteki.

Ech, wspomnienia… wspomnienia… wspomnienia…

Jak wszystko pójdzie dobrze, to opiszę Wam.

Tymczasem, SERDECZNIE ZAPRASZAM wszystkie osoby z CHORZOWA I OKOLICY na spotkanie albo do biblioteki na ul. Kilińskiego, albo do biblioteki na Placu Mickiewicza.

Będę na Was czekała.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Komentarz w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Napisz do mnie
Kwiecień 2016
P W Ś C P S N
« Mar   Maj »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930  
Książki które przeczytałam
Recenzje moich książek
  • Leśniczówka
  • Pamiątka z Paryża
  • Jutra nie będzie
  • Lawenda
  • Płacz wilka
  • Carpe Diem
  • Listy do Duszki
  • Muzyka dla Ilse
  • Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy
  • Kołysanka dla Łani
  • Złoty konik dla Palmiry
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/