Recenzje książek

Daily Archives: styczeń 17, 2016

PO DRUGIEJ STRONIE CIENIA – Piotr Sender

Piotr Sender to młody pisarz; urodził się w 1990 roku w Olsztynie. Jest inżynierem Wydziału Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki Politechniki Gdańskiej. Jako pisarz zadebiutował w 2011 roku książką „Bóg nosi dres”. Pisze nie tylko książki, ale również opowiadania, które były publikowane w periodykach internetowych „Qfant” i „Esensja”. Założyciel i redaktor naczelny czasopisma kulturalno-literackiego „Doza”. Jest stypendystą Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego w dziedzinie literatury.

Piotr Sender  Po drugiej stronie cienia

Grypa Wydawnicza Foksal  rok 2012

stron 329

Po drugiej stronie cienia to horror, w którym magia łączy się z rzeczywistością.

Żona Aleksa pewnego dnia wychodzi z domu i ślad po niej ginie. Ponad rok nie ma o niej żadnej wiadomości. Zrozpaczony mężczyzna odcina się od świata i wpada w depresję coraz bardziej pogrążając się we wspomnieniach. Pewnego dnia dzięki przyjacielowi zaczyna powoli wracać do normalnego życia. Jednak wychodząc z domu przekonuje się, że los chyba postanowił z niego diabelnie zadrwić. Najpierw w swoim biurze spotyka tajemniczego starca, który obiecuje mu informacje o jego żonie Magdzie, potem w barze przegrywa w karty z podejrzanym człowiekiem, swoją „Wiarę”. Nie wie tego, że jego koszmar dopiero się zacznie. Pewnego dnia Aleks nieświadomy istnienia innego wymiaru, trafia do innego, mrocznego Olsztyna – Cienia Miasta, które jest czymś w rodzaju miejsca zapomnianych przedmiotów i ludzi, zamieniając ich w Wojowników Miasta. Tam odnajduje swoją żonę wśród zbuntowanych, którym udało się otworzyć portal między rzeczywistością na magią, Ściągnięty przez nich Aleks, ma im pomóc powrócić do normalnego świata. Czy uda się im zrealizować swój plan? Czy Aleks odzyska żonę i wróci z nią do domu, czy zginie w otchłaniach zła, koszmarów, cieni i strachu?

Muszę przyznać, że nienawidzę horrorów i sama sobie się dziwię, jakim cudem dotarłam do końca książki. Dawno już nie czytałam czegoś tak podnoszącego poziom adrenaliny i chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że jest to książka dla wąskiego grona wielbicieli mocnych wrażeń, ja mając tyle lat ile mam pozwoliłam wciągnąć się w sidła fabuły.

Książka mocna, pod względem opisów efektów nie z tego świata i opisów istot żyjących w… prawie piekle? (jeżeli ktoś wierzy w piekło). Gdyby na jej podstawie powstał film, to realizatorzy mieliby niezłe pole do popisu uwzględniając wszystkie efekty specjalne rodem z horroru.

Nie mogę powiedzieć, że książka jest zła, bo nie jest. Jest dobra, a nawet mogę przyznać szczerze, że bardzo dobra, tyle że nie w moim guście.  A jednak… przeczytałam… dotrwałam i… nie ukrywam… w pewnych chwilach nawet się bałam. To chyba jest ewidentnym ukłonem w stronę autora, że zainteresował taką osobę jak ja taką fabułą.

Bardzo obrazowo, wręcz realistycznie ukazane wątki, postacie, czy zdarzenia to raj dla tych, którzy lubią się bać. Na szczęście ciekawe dialogi i następujące po sobie, trzymające często w napięciu niesamowite zwroty akcji powodowały, że książkę czytałam wyjątkowo szybko, chociaż nie ukrywam, że często z bardzo mocno bijącym sercem.

Myślę, że wystarczy spojrzeć na okładkę, a czytelnik domyśli się, co może znaleźć na karach książki, tym bardziej, że zaglądając do środka może natknąć się na kilka obrazków, które całkowicie rozwieją jego wątpliwości co do fabuły. I chociaż przyznam, że okładka książki jest dość mroczna, to nie spodziewałam się za nią, tak mocnej treści.

Nie chciałabym, aby moje przemyślenia dotyczące tej książki zostały odebrane jako negatywna recenzja. NIE. Negatywny jest tylko mój odbiór tego gatunku literackiego. Sama w sobie książka bardzo mi się podobała, o czym świadczy chociażby fakt, że przeczytałam ją dosłownie jednym tchem. Ale chyba na jakiś czas będę tego typu książki omijała. To nie te lata i nie ten gust.

Poznałam autora osobiście; muszę przyznać, że zrobił na mnie bardzo miłe wrażenie. Gdyby ktoś mi powiedział, że on napisał taki horror, to z pewnością nie uwierzyłabym. Zastanawiam się skąd w młodym człowieku taka fantazja, skąd takie pokłady nagromadzonego zła? Czy to możliwe, żeby tak młody człowiek miał aż tak mocne nerwy, traktując książkę od pierwszej do ostatniej strony – tak przerażającą – jako rozrywkę?

Bardzo chętnie przeczytałabym inne książki tego autora, bo widać, że ma „lekkie pióro” i potrafi wciągnąć swojego czytelnika w fabułę, ale chyba się nie skuszę na kolejny tak upiorny horror, chociaż horrory z reguły są przecież upiorne.

Polecam książkę czytelnikom gustującym w takim gatunku literackim. Wiem, że tacy autorzy jak chociażby Graham Masterton mają swoich wiernych fanów, i myślę, że doczekaliśmy się w Polsce „naszego” Grahama? Jeżeli ktoś lubi literaturę lekką, łatwą i przyjemną niech raczej po tę książkę nie sięga, pozostawmy ten gatunek literacki jego zwolennikom.

 



Napisz do mnie
styczeń 2016
P W Ś C P S N
« gru   lut »
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
Książki które przeczytałam
Recenzje moich książek
  • Leśniczówka
  • Pamiątka z Paryża
  • Jutra nie będzie
  • Lawenda
  • Płacz wilka
  • Carpe Diem
  • Listy do Duszki
  • Muzyka dla Ilse
  • Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy
  • Kołysanka dla Łani
  • Złoty konik dla Palmiry
  • Dziewczynka z ciasteczkami
  • Obiecuje Ci szczęście
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/