wydawnictwozaczytani
CYPRYJSKIE MEZE – Jolanta Kosowska
(…) Najbardziej spodobało mi się meze. Cypryjskie meze to swoista uczta składająca się z serwowanych po sobie przystawek – od kilkunastu do kilkudziesięciu. Początkowo sałatki, sosy i sery, potem ryby i mięsa. W tym menu poszczególne przystawki nie tylko opatrzone imionami Dimitriosa i Nikolaosa, ale dodatkowo każdą z nich dedykowano komuś innemu. (…)

Jolanta Kosowska urodziła się na Opolszczyźnie i prawie całe życie związana była z Wrocławiem, Opolem i Sobótką. Jest absolwentką wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych na Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu jest lekarką, specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Od kilkunastu lat mieszka i pracuje w Dreźnie, a swój czas dzieli między pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. Jako pisarka zadebiutowała w roku 2012 powieścią „Niepamięć”.
CYPRYJSKIE MEZE to powieść przygodowo-obyczajowa z nutką tajemnicy.
PREMIERA KSIĄŻKI 26 MAJA 2026

Ewelina jest studentką historii sztuki, jej serce bije szybciej na myśl o starożytnej Grecji. Gdy pewnego dnia pomaga w przeprowadzce osiemdziesięcioletniej pani Zofii, znajduje fotografię karty dań z cypryjskiej restauracji. Menu pochodzi z 1974 roku – czasu tureckiej inwazji na Cypr. Odkrycie natychmiast rozbudza jej ciekawość. Przed laty znaleziono je w plecaku małej dziewczynki, która w tajemniczych okolicznościach trafiła do domu dziecka we Wrocławiu. Nigdy nie odnaleziono jej rodziny. Zaintrygowana Ewelina wyrusza na wyspę, by próbować odkryć historię sprzed lat. Wśród ruin, wąskich uliczek i cypryjskich tawern natrafia na ślady zawiłej przeszłości i z pomocą Jorgosa, urzekającego Cypryjczyka, zbliża się do poznania prawdy.
Prawdy, która może na zawsze odmienić nie tylko jej spojrzenie na świat, lecz także… ją samą. Kim jest dziewczynka, która przed laty trafiła do wrocławskiego domu dziecka? Czy Ewelinie uda się odkryć tożsamość tej dziewczynki?
Z pewnych względów nigdy nie pojadę na Cypr, ale dzięki książkom, zdjęciom czy filmom mogę ten piękny zakątek świata poznać.
Tym razem na Cypr zabiera nas Jolanta Kosowska, która maluje słowami i przedstawia go w swojej książce od strony historycznej, gastronomicznej jak i przyrodniczej.

Oczami wyobraźni możemy podziwiać piękne okolice, poznawać legendy związane nie tylko z Afrodytą (chociaż imię tej bogini jest dość ważnym wątkiem tej powieści), jak i poznać ludzi mieszkających na tej trzeciej co do wielkości wyspie na Morzu Śródziemnym.
Ale fabuła tej książki to nie tylko zwiedzanie Cypru, to przede wszystkim historia pewnej pięknej przyjaźni i historia pewnej małej dziewczynki, która będąc już dorosłą kobietą nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że urodziła się na Cyprze.
Przypadkowe zdjęcie i przypadkowo znalezione menu pewnej cypryjskiej restauracji tak rozbudza ciekawość głównej bohaterki, że postanawia ona spędzić na wyspie kilka miesięcy, aby przynajmniej spróbować rozwikłać zagadkę pochodzenia adoptowanej przez polskie małżeństwo małej dziewczynki odnalezionej w dramatycznych okolicznościach.
Zagadkowa fabuła wciąga od pierwszej strony by po przeczytaniu ostatniej zapytać autorkę: jak to, to już koniec?
Ta książka to połączenie dramatu, powieści obyczajowej i przygodowej.
Autorka w cudowny sposób pokazuje jak dwie obce narodowościowo i kulturowo osoby mogą się pięknie zaprzyjaźnić. Przedstawia również przyjaźń, która potrafi tak się zakorzenić w sercach ludzi, że nie pokona jej ani czas, ani śmierć.
(…) Przekomarzaliśmy się dalej i piliśmy kawę po cypryjsku. Od czasu do czasu milczeliśmy. Ponoć milczy się tylko z przyjaciółmi. Z kimś obcym milczenie ciąży. Czyżby to, co nas łączyło, można było nazwać przyjaźnią?
Mamy w tej powieści ukazane bardzo ciepłe relacje rodzinne, więzy, których nikt nie jest w stanie rozerwać. I mam tu na myśli zarówno relację głównej bohaterki – Eweliny – ze swoją mamą i dziadkami, jak również relacje towarzyszącego jej w tej cypryjskiej przygodzie Jorgosa i jego cudownej rodziny.

Tej książki nie można czytać szybko, styl jakim pisze Jolanta Kosowska jest jak spokojna żegluga, przez tę powieść się płynie.
Całym sercem można poczuć klimat Cypru, a podróż przez fabułę dociera głębiej niż tylko do obrazów przestrzeni jakie towarzyszą Ewelinie, dociera do wspomnień mieszkających tam ludzi.
Autorka pokazuje, że rodzina to nie tylko więzy krwi, to ludzie, którzy potrafią kochać nawet wówczas, gdy nie są ze sobą spokrewnieni. Bo rodzinę stanowią ludzie, a nie genetyka czy biologia.
Ale myślę, że w życiu każdego człowieka ważne jest również to skąd wywodzą się jego korzenie, nie powinno się zapominać tego skąd pochodzimy. Ja ponad 50 lat mieszkam w Trójmieście, ale w głębi serca cały czas czuję się Ślązaczką, bo płynie we mnie śląska krew.
Tak również było z ważną dla Eweliny osobą, która nieświadoma swego pochodzenia w pewnym momencie poczuła czyja krew płynie w jej żyłach.
Wybierzcie się z bohaterami tej książki na Cypr, myślę, że zachwyci Was nie tylko przyroda i piękne opisy potraw regionalnych, ale wzruszy historia pewnej małej dziewczynki, która przez 50 lat nie była świadoma tego, że nie urodziła się Polką.
(…) Dziewczynka początkowo różniła się od innych dzieci w naszej placówce. Była dziwnie poważna, rzadko się uśmiechała, stroniła od rówieśników. Miała ciemne włosy i duże brązowe oczy. (…)
POLECAM tę książkę tym, którzy cenią sobie dobrą literaturę, lubią przeżyć w trakcie czytania dreszczyk przygody i lubią tajemnice sprzed lat.

Dziękuję Autorce za kolejną wciągającą historię, a Wydawnictwa Zaczytani dziękuję, że miałam okazję przeczytać tę książkę w ramach współpracy barterowej.
SOBIE PISANI – Jolanta Kosowska
(…) – Praga ma w sobie to coś, co powoduje, że jest niepowtarzalna. To tajemnica, magia, alchemia, bogactwo i szaleństwo. To legendy mieszające się z rzeczywistością. Oaza magii i czarów w środku współczesnej Europy. (…)

Jolanta Kosowska urodziła się na Opolszczyźnie i prawie całe życie związana była z Wrocławiem, Opolem i Sobótką. Jest absolwentką wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych na Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu jest lekarką, specjalistką w trzech dziedzinach medycyny. Od kilkunastu lat mieszka i pracuje w Dreźnie, a swój czas dzieli między pracę zawodową, podróże i pisanie powieści. Jako pisarka zadebiutowała w roku 2012 powieścią „Niepamięć”.
SOBIE PISANI to powieść obyczajowa z nutką przygody, dramatu i romansu.
PREMIERA KSIĄŻKI 10 LUTEGO 2023 ROKU

W magicznej Pradze oprócz pięknych zabytków otoczonych równie pięknymi legendami można spotkać przyjaźń a wokół poczuć alchemię miłości. Życiem Marty, właścicielki biura podróży i przewodniczki po czeskiej Pradze, wstrząsa nagła burza. Jej narzeczony, z którym wiązała przyszłość, otwarcie romansuje z inną i odjeżdża po gwałtownej kłótni. Choć życie osobiste Marty się rozsypało, w pracy dziewczyna odnosi same sukcesy, między innymi dzięki wsparciu oddanej przyjaciółki Aleny oraz jej nieco ekscentrycznej babci Sofii, u której Marta wynajmuje pokój. Starsza pani, zajmująca się „prostowaniem ludzkich dróg i korygowaniem niesprawiedliwości losu”, ma swój własny pomysł, jak pomóc odnaleźć Marcie szczęście. W wyniku jej intryg otaczająca młodą kobietę rzeczywistość powoli zmienia się w teatr iluzji, odgrywanych ról i niedopowiedzeń. Czy Marta, brnąc coraz głębiej w stworzony dla niej świat, zorientuje się, że jej życie stało się fikcją? Kto i dlaczego namieszał w życiu dziewczyny do tego stopnia, że pogubiła się we własnych uczuciach? Czy Marta odnajdzie prawdę i pozwoli sobie na ponowne zaufanie miłości?
Przeczytałam już sporo książek Jolanty Kosowskiej, ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że ta, jest jedną z jej najbardziej romantycznych powieści.
Byliście kiedyś w Pradze? Ja byłam dwa razy. Z pierwszego pobytu niewiele pamiętam, była to jednodniowa wycieczka zorganizowana przez jakieś biuro podróży, było szybko, dużo wiadomości w krótkim czasie i do tego prawie cały czas lało jak z cebra.

Drugi raz byłam z przyjaciółmi, to też była jednodniowa wycieczka, ale miałam tak cudowne przewodniczki, że chętnie wybrałabym się tam z nimi ponownie.
Kiedy otrzymałam tę książkę, z zapewnieniem, że fabuła zabierze mnie do Pragi, byłam pewna, że to będzie cudowna lektura. I się nie pomyliłam.
Autorka zabrała mnie do miasta pełnego tajemnic, legend i romantyzmu, chociaż wątek romantyczny fabuły jest nie tyle piękny co bardzo skomplikowany.
Główna bohaterka jest Polką tymczasowo mieszkającą w Pradze. Jest kobietą, która kocha i chce być kochana i właściwie o tym mogłaby być cała książka. Ale może wówczas byłoby nudno?
Zatem, żeby nie było nudno musi się coś dziać, a dzięki pewnemu nieporozumieniu i dość skomplikowanemu splotowi wydarzeń, zapewniam, że nudno nie jest.
Autorka za pośrednictwem swoich bohaterów oprowadza nas po pięknej Pradze, ale nie takiej jak z przewodnika turystycznego, ale innej, takiej pełnej emocji, ciekawych opowieści, imaginacji i tajemnic.
Poznajemy ludzi pełnych pasji, romantyzmu, niezwykłej empatii, którzy gotowi są zawsze pomóc, nawet jak kogoś ledwo znają.
(…) Zawsze mi się wydawało, że w życiu należy się spieszyć, żeby zdążyć przeżyć wszystko co jest nam pisane. Nagle pomyślałam, że czasami trzeba zwolnić, żeby nie przegapić czegoś istotnego. (…)
Czasami spotykamy w życiu kogoś, rozmawiamy z nią/nim chwilę i po tej chwili wydaje nam się, że znamy tę osobę całe życie.
To właśnie historia o takiej spontanicznej przyjaźni, która za wszelką cenę stara się uchronić kogoś od zrealizowania pewnej złej decyzji nie sprawdzając dokładnie czy ta decyzja faktycznie jest złą.
I tak też jedna z bohaterek mylnie oceniając sytuację próbowała uchronić przyjaciółkę od podjęcia życiowej decyzji, ale… niestety sama się pomyliła i doprowadziła do tego, że powstał prawdziwy galimatias.
(…) Miałam mętlik w głowie, serce biło mi jak szalone, łzy płynęły po policzkach. Nie byłam w stanie nazwać tego, co czułam. To była cała burza emocji, z których każda była zupełnie inna. Radość, której nie miałam z kim dzielić. Zwątpienie, czy sobie dam radę. Lęk, że nikomu nie mogę powiedzieć. Rozpacz, że jestem sama. Nienawiść do losu, że wszystko tak poplątał. (…)

Jak ważne jest w życiu każdego człowieka szczere przeprowadzenie rozmowy i to, aby nie układać komuś życia za niego przekonali się bohaterowie tej cudownej opowieści.
To książka nie tylko o pięknej i tajemniczej Pradze, która jest tutaj jakby jedną z głównych bohaterek, to opowieść o pięknej, chociaż czasami bolesnej miłości i o tym, że prawdziwa miłość pokona wszelkie przeszkody.
POLECAM tę książkę zarówno osobom, które lubią czytać o różnego rodzaju intrygach, dla tych, którzy zaczytują się w romansach i dla każdego, kto po prostu lubi czytać dobre powieści. Bo ta powieść jest naprawdę dobra o czym przekona się ten, kto po nią sięgnie.
*** Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Sobie pisani”, Wydawnictwo ZACZYTANI, rok 2023 ***






