Recenzje książek

OSIEDLE ODMIEŃCÓW – Anna Klejzerowicz

(…) Ich gniew skierował się przeciwko bogaczom z miasta – „odmieńcom”, jak nazywali ich między sobą. Ten gniew okazał się bardziej rwący niż nurt rzeki i trwalszy niż ludzkie ciało. I niż pamięć. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

OSIEDLE ODMIEŃCÓW to współczesna powieść kryminalna, której fabuła umiejscowiona została na Kaszubach.

PREMIERA KSIĄŻKI (wydanie drugie) 25 LUTEGO 2026

Wydawnictwo PurpleBook, stron 255

Na osiedlu domków jednorodzinnych w Adamowie, położonym w urokliwym miejscu Kaszub, dochodzi do niewyobrażalnej wręcz tragedii. W wyniku pożaru, uznanego przez śledczych za podpalenie, w jednym z domów życie straciła cała rodzina: młodzi rodzice wraz z dwójką dzieci. Dziwnym zbiegiem okoliczności na terenie, na którym postawiono nowe domy, sto lat wcześniej znajdowała się wieś, która doszczętnie spłonęła. Ale to nie koniec koszmaru, w osiedlu zostaną bowiem popełnione kolejne zbrodnie. Przypadek? Społeczność miejscowa nie sprzyja nowo przybyłym nazywając ich „odmieńcami”, ponieważ są przybyszami z miasta. Oprócz policji, która bada sprawę, własne dziennikarskie śledztwo prowadzi również Felicja Stefańska, rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Czy dotrze ona do tego, że tropy prowadzą w przeszłość? Na drodze prowadzącej do odkrycia prawdy samozwańcza pani detektyw pozna miłość swego życia, doświadczy porażki i zemsty, a także zmierzy się z bólem straty. Kto stoi za pożarem na osiedlu odmieńców? Szukające sprawiedliwości duchy czy raczej bezwzględny morderca? Komu zależy na śmierci niewinnych ludzi?

Po książki Anny Klejzerowicz sięgam już od wielu lat, chociaż moim faworytem był gdański dziennikarz śledczy Emil Żądło, to polubiłam również dziennikarkę Felicję Stefańską, będącą bohaterką kolejnej serii autorki.

Felicja bardzo często dociera tam, gdzie nie dotrze policja, może dlatego, że ludzie mają większe zaufanie do pracownicy gminy niż do organów ścigania, czyli do policjantów.

(…) Na kilku wyblakłych zdjęciach wyróżniało się jedno dziecko: ta sama mała dziewczynka z jasnymi lokami, śliczna jak porcelanowa lalka. Nie były to pocztówki, raczej fotografie z prywatnej, być może rodzinnej kolekcji. (…)

Ryzykując czasami własne życie, pani rzecznik prasowa gminy potrafi dogadać się z wieloma osobami nawet takimi, którzy są jej nieprzychylni.

„Osiedle odmieńców” to książka, w której bardzo wyraźnie poruszone zostały stosunki między ludźmi mieszkającymi w okolicznych wsiach, a „miastowymi”, którzy wybudowali swoje domy na wydzielonym kawałku ziemi. Ludzie ci albo pragną spędzać weekendy w malowniczym otoczeniu Kaszub, albo zmęczeni miejskim hałasem postanowili spędzić życie w wiejskiej ciszy. 

Komuś jednak ci „miastowi” zaczęli przeszkadzać i postanowił się ich pozbyć zastraszając do tego stopnia, że zaczynali ginąć w tragicznych okolicznościach.

Policja prowadzi własne śledztwo, ale Felicja postanawia prowadzić własne, częściowo tylko konsultując się z organami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo mieszkańców.

Oba śledztwa posuwają się powoli, ale dość skutecznie. Zaskakujące zwroty akcji i teoretyczne powiązania z podobnymi tragediami sprzed wielu lat nasuwają Felicji dość ciekawe wnioski.

Zakończenie książki jest tak zaskakujące i bulwersujące, że ja doczytawszy do ostatnich stron, do epilogu, miałam łzy w oczach a na ciele gęsią skórkę.

Jeżeli jesteście miłośnikami dobrych, niezbyt drastycznych i nie wulgarnie napisanych kryminałów i nie znacie jeszcze mieszkańców Kryszewa – Felicji Stefańskiej, Grety, czyli pani wójt gminy i młodego policjanta, Ryby, to sięgnijcie po te książki koniecznie. Myślę, że fabuły wciągną Was tak, jak mnie. Tak bardzo polubiłam bohaterów, że każdą kolejną książkę z tej serii biorę w ciemno.

Dla ułatwienia podam Wam inne tytuły z tej serii, których moje opinie znajdziecie również na blogu: KRÓLOWA ŚNIEGU, OGRÓD ŚWIATEŁ, NAGROBEK, STARA PAPIERNIA, OFIARA SPEŁNIONA, KUŹNIA PRZEKLĘTYCH.

Książki te znajdziecie również w formie audiobooków.

Dziękuję Autorce za egzemplarz tej książki i za kolejną wciągającą historię kryminalną.

PO DRUGIEJ STRONIE SIEBIE – Małgorzata A. Jędrzejewska

(…) Wpatrywała się w ekran, ale nic już nie widziała. Łzy płynęły jej po twarzy i sama nie wiedziała dlaczego. Z żalu nad Iloną, nad sobą czy Jerzykiem, który matkę ma, ale jakby jej nie miał. Bo ona tylko od święta. (…)

Małgorzata A. Jędrzejewska urodziła się w 1962 roku. Jest nie tylko pisarką, ale również polonistką i bibliotekarką, socjoterapeutką, instruktorką teatralną i kulturalną, reżyserką i scenarzystką amatorskiego teatru młodzieżowego, a także koordynatorką projektów, lifecoache, oraz wokalistką. Kilka lat mieszkała w Londynie, jednak postanowiła wrócić do Polski i teraz, od kilku lat realizuje swoje pasje muzyczno-pisarskie w otoczeniu pięknych okolic Iławy.

PO DRUGIEJ STRONIE SIEBIE to powieść psychologiczna, z dużą dawką dramatu i odrobiną mediumizmu.

PREMIERA KSIĄŻKI 30 MARCA 2026

Małgorzata A. Jędrzejewska, stron 239

Marta i Monika próbują poskładać swoje życie z zawirowań, tajemnic i niespełnionych tęsknot. Ich losy splatają się z przeszłością rodziny naznaczonej sekretem, zbrodnią, przekleństwem. Z każdym krokiem zbliżają się do prawdy, która nie należy do żadnej z nich. Kiedy jedna z nich trafia do nawiedzonego przez duchy domu, sporo w jej życiu zaczyna się komplikować. Gdzieś żyje trzecia młoda kobieta – Paulina, nastolatka, która od lat nosi w milczeniu więcej bólu, niż ktokolwiek jest w stanie unieść. Co może łączyć Martę, Monikę i Paulinę? Jaką rolę w życiu trzech kobiet odegra stary dom, w którym podobno mieszkają duchy? Czy przeszłość kobiet ma coś wspólnego z ich przyszłością? Kim tak naprawdę są nieznające siebie nawzajem młode kobiety?

Niezbyt często zdarza mi się, że dwa razy sięgam po jakąś książkę w krótkim odstępie czasu. Tę książkę przeczytałam dwa razy i pewnie jeszcze kiedyś do niej wrócę.

Pierwszy raz przeczytałam ją na prośbę autorki, która chciała poznać moją opinię o fabule, a drugi raz przeczytałam ją z czystą przyjemnością, aby podzielić się opinią o niej z innymi.

To niesamowita lektura. W tej niepozornej książeczce autorka umieściła taki ładunek emocji, że momentami trudno zapanować nad tymi emocjami jakie dopadają czytelnika podczas czytania.

Poznajemy trzy młode dziewczyny – Martę, Monikę i Paulinę, które teoretycznie nic ze sobą nie łączy oprócz smutnej, a chwilami można powiedzieć, że dramatycznej przeszłości. Każda z nich niesie w sercu swój bagaż bolesnych doświadczeń.

Każda z tych dziewczyn to inna osobowość, jedna jest silna, mocno stąpająca po ziemi, inna zahukana i straumatyzowana.

Ale jest coś co łączy te dziewczyny bardzo mocno, nie zdradzę jednak co, bo chciałabym aby czytelniczki/czytelnicy odkryli to sami sięgając po tę lekturę, którą POLECAM gorąco nie tylko na okładce.

Czytając tę książkę, raz jesteśmy w świecie Marty, raz w świecie Moniki, a innym razem wkraczamy w świat nastoletniej Pauliny. Każda z bohaterek ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Jedna z nich jest matką syna, którego wychowuje jej mama, ponieważ ona nie czuje w pełni miłości macierzyńskiej, chociaż na swój sposób kocha syna. Druga została w dzieciństwie odrzucona przez swoją nastoletnią wówczas matkę i wychowana w domu krewnych. A trzecia ma poważne problemy natury psychicznej związane z niezbyt ciekawą sytuacją we własnym domu.

Autorka zabiera również czytelników do pewnego domu, starej rezydencji otoczonej pięknym ogrodem, w której mieszkają… duchy.

Czy one faktycznie są tylko wyobraźnią jednej z dziewczyn musicie się przekonać sami, a stanie się to dopiero wtedy, gdy sięgniecie po książkę.

To nie jest powieść z tych: lekka, łatwa i przyjemna, to książka z tych, które zostawiają trwały ślad w pamięci czytelnika. To świetne studium psychologiczne, w którym można odnaleźć cząstkę siebie. No i przede wszystkim to lektura, w której głównymi bohaterkami nie są Marta, Monika i Paulina, ale EMOCJE.

(…) Dalej nie słuchała, tylko złapała swoje rzeczy i uciekła. Biegnąc nie zdawała sobie sprawy, że się modli. Głośno i żarliwie. Do Moniki i Marty. Żeby się zjawiły. Żeby pomogły. (…)

Moim zdaniem już sama okładka powinna przyciągnąć czytelniczą ciekawość, bo jest ona taka… trochę tajemnicza, trochę zmysłowa i nie sugerująca tego co można za nią odnaleźć.

Nie kupicie tej książki w pierwszej lepszej księgarni, bo autorka wydała ją sama, ale naprawdę uważam, że warto tę książkę mieć w swojej biblioteczce, by móc do niej kiedyś wrócić.

POLECAM szczerze i bardzo gorąco, przyznam się, że kiedy przeczytałam ją po raz pierwszy nie potrafiłam znaleźć słów, aby coś o niej napisać i nie potrafiłam pozbyć się tej historii z głowy. Myślę, że zostanie ona ze mną na długi czas.

Jeżeli zachęciłam Was do sięgnięcia po tę lekturę, to wystarczy skontaktować się z AUTORKĄ na przykład poprzez Facebook i zamówić dla siebie egzemplarz.

Bardzo dziękuję autorce i za książkę i za tę niesamowitą historię.

ODRODZENIE – Agnieszka Lis

(…) Nikt nie wie, co i kiedy go czeka. Przyszłość socjalistycznej ojczyzny wymaga poświęceń. Dodajmy – świetlana przyszłość. Wymaga także ofiar. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Agnieszka Lis to jedna z najpoczytniejszych pisarek literatury obyczajowej. To nie tylko pisarka, ale również pianistka i felietonistka. Ukończyła Akademię Muzyczną (z wykształcenia jest pianistką) oraz dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (chciała nauczyć się lepiej pisać). Jak sama mówi o sobie – jest pełna sprzeczności i uważa, że gdyby miała dzisiaj jeszcze raz decydować o kierunku studiów, zdecydowałaby tak samo, ponieważ muzyka nie tylko uwrażliwia, ale przede wszystkim wzbogaca, a rozumienie języka muzyki jest czymś szczególnym. To autorka, która pisze o życiowych perypetiach, bólu, rozstaniu, trudnych relacjach i chyba właśnie za to cenię ją bardzo jako pisarkę.

ODRODZENIE to trzeci tom dramatu obyczajowego.

PREMIERA KSIĄŻKI 04 LUTEGO 2026

Wydawnictwo FILIA, stron 368

W latach 50. i 60. XX wieku Warszawa wciąż podnosi się z powojennych ruin. Dokładnie tak, jak ludzie, szukający w niej swojego miejsca. Ewa i cała jej rodzina także próbują odnaleźć normalność. Przeszłość jednak nie daje o sobie zapomnieć, a przyszłość rzuca wyzwania. Ewa z uporem i mozołem przemierza każdy dzień, poddaje się temu, że jej mąż pragnie piąć się po szczeblach politycznej kariery, zdając sobie sprawę z tego, że nie ma recepty na przetrwanie w świecie bez zasad, w realiach wymagających od kobiet milczenia i posłuszeństwa. W tych warunkach niektórzy potrafią żyć i budować. Inni zaś – tylko krzywdzić. U boku Ewy trwa przyjaciółka, Krystyna, której decyzje bywają trudne do zrozumienia i niemożliwe do osądzenia. Czy Ewa jest szczęśliwa mieszkając w Warszawie, czy tęskni za ich domem na wsi? Dlaczego Krystyna godzi się na coś, czego Ewa nawet nie dopuszcza do myśli? Czy Ewa odnajdzie wreszcie swoją matkę?

Trzecia i ostatnia część historii Ewy po OCALENIEODKUPIENIE, to równie mocna emocjonalnie lektura, która z pewnością u wielu czytelniczek wywoła wzruszenie.

Agnieszka Lis pisze takie powieści, których nie można zaliczyć do lekkich, łatwych i przyjemnych jednocześnie będące takimi, przy których nie można się nudzić.

W tej książce autorka poruszyła wiele trudnych i bolesnych tematów od dość skomplikowanych spraw rodzinnych po głęboko polityczne.

Czasami związki małżeńskie bywają z jednej strony piękne, bo strony darzą się głębokim uczuciem, ale bywają również bolesne, kiedy to uczucie spada z piedestału i zostaje zastąpione ambicjami zawodowymi czy politycznymi.

(…) – Przepraszam. Wyszłam za wspaniałego chłopaka. Wrażliwego i troskliwego. Nie wiem, kim teraz jest mężczyzna, który ze mną zamieszkał, i kiedy go ktoś podmienił. Bo to nie może być on. (…)

Główna bohaterka przeszła w życiu wiele, doświadczyła zła w pełnym tego słowa znaczeniu, doświadczyła smutku i bólu takiego, że nawet nie można sobie tego wyobrazić, ale nie zabiło to w niej ani ambicji, ani miłości, szczególnie do dzieci.

Postać głównej bohaterki wykreowana przez autorkę jest tak realistyczna, że pewnie niejednej osobie skojarzy się z kimś kogo zna lub znała.

Obserwujemy zarówno Ewę, typową matkę-Polkę, kobietę uległą mężowi i na pierwszym miejscu stawiającą rodzinę i zobowiązania wobec niej, ale z drugiej strony kobietę silną, upartą i potrafiącą dążyć do obranego celu i potrafiącą zawalczyć o swoje pragnienia.

Ale widzimy także inną kobietę, Krystynę, z którą łączy Ewę długoletnia przyjaźń. Ale jest to przyjaźń trudna, trochę nawet chyba toksyczna. Krystyna jest kobietą zupełnie inną osobowościowo, dla korzyści materialnych i potencjalnej wygody potrafi poświęcić siebie i swoją godność.

To jest książka o miłości i o współuzależnieniu od drugiego człowieka. O wewnętrznej sile kobiet, które potrafią walczyć o własny dobrobyt. Ale to jest również opowieść o odpowiedzialności za drugiego człowieka i o empatii, którą nie każdy posiada. O lojalności i bardzo trudnych życiowych wyborach, a także o bólu, który cały czas jest w związku z bolesną przeszłością. Powojenna codzienność kobiet nie była łatwa, szczególnie tych kobiet, których mężowie piastowali ważne stanowiska.

To powieść pełna emocji pokazanych w bardzo wyrazisty sposób, powieść obrazowo przedstawiająca zarówno stosunki rodzinne jak i przemiany polityczne, często równie trudne.

A świetnie oddany klimat lat 50-tych i 60-tych to jeden z wielu atutów tej powieści.

Jeżeli ktoś ma ochotę na lekturę, w której znajdzie wiele ciekawych wątków, lekturę wzruszającą z wciągającą fabułą, to myślę, że to jest właśnie odpowiednia książka.

Jeśli chodzi o mnie to muszę przyznać, że cierpiałam razem z bohaterami, ale to świadczy tylko o tym jak bardzo wciągnęłam się w ich losy. A wiadomo, że książki, których bohaterowie wzbudzają w nas skrajne emocje są lekturami, które warto przeczytać, bo ich fabuły zostają w głowie czytelnika na długi czas.

Taka właśnie jest ta książka.

Polecam gorąco całą trylogię, a we wcześniejszych moich wpisach na blogu odnajdziecie kilka słów o OCALENIU i ODKUPIENIU.

Dziękuję Autorce za kolejną piękną historię, a Wydawnictwu Filia dziękuję za możliwość przeczytania książki w ramach współpracy barterowej.

CZARNY TRÓJKĄT – Bianka Kunicka

(…) – Ty dajesz Bogu, on daje tobie. Jak życie i śmierć, tak dwa nałożone na siebie trójkąty oznaczają równowagę wszechświata, w którym ważne są tylko dobro i zło, miłość i strach. Każde dobro zaczyna się i kończy na miłości, a każde zło zaczyna i kończy strachem. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Bianka Kunicka mieszkała we Wrocławiu, teraz jest mieszkanką innego pięknego miasta. Jest plastyczką i kulturoznawcą ze specjalnością historii sztuki. Zawodowo jednak od lat działała w branży prawnej i konsultingowej. Uczęszczała do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Stanisława Kopystyńskiego we Wrocławiu. Z zamiłowania jest poetką, swoje wiersze opublikowała w tomikach „Pobrudzone Szminką” i „Poparzone wrzątkiem”, a jako pisarka zadebiutowała książką „Najprawdziwsza Fikcja”.

CZARNY TRÓJKĄT to powieść obyczajowa z historią wojenną w tle.

PREMIERA KSIĄŻKI 08 KWIETNIA 2026

Wydawnictwo SKARPA WARSZAWSKA, stron 351

Marta o swojej babci Zuzannie wie niewiele, bo życie babki otoczone było jakimś tabu. Marta wie tylko, że babcia urodziła się we Wrocławiu, w niemieckiej rodzinie pochodzenia żydowskiego, wie, że podczas wojny jakiś czas przebywała w jednym z najgorszych obozów, o czym świadczy numer wytatuowany na lewym przedramieniu. Kiedyś spotyka na ulicy dziwną kobietę, która w zagadkowy sposób mówi o jej przeszłości i przyszłości. Pewnego dnia Marta spotyka również sobowtóra swojego męża, początkowo przekonana, że to Igor, robi karczemną awanturę. Spotkanie jednak przybiera całkiem przyjemny obrót. Marta próbując dowiedzieć się czegoś o przeszłości babci, próbuje wyciągnąć informacje od dawnego przyjaciela babki, którego widziała jedynie na pogrzebie seniorki. Kim była babcia Marty? Dlaczego rodzina milczy na temat przeszłości starszej pani? I co robiła babcia Marty w obozie koncentracyjnym?

Kilka przeczytanych wcześniej książek Bianki Kunickiej budzi we mnie mieszane uczucia. Ale faktem jest, że autorka świetnie się sprawdza zarówno w poezji jak i w różnorakiej prozie.

Ta książka jest niesamowitym połączeniem obyczaju, romansu, kryminału i dramatu z historią wojenną w tle. To również świetne studium psychologiczne człowieka.

Fabuła powieści mnie zaskoczyła, ale w bardzo pozytywnym znaczeniu i myślę, że na bardzo długi czas zostanie w mojej głowie.

Mamy tu właściwie dwie fabuły, które w pewnym momencie są czymś w rodzaju wzajemnego uzupełnienia.

Dwie płaszczyzny czasowe pozwalają na przenoszenie uwagi czytelnika raz do czasów drugiej wojny światowej i dramatu młodej Żydówki, a raz do czasów współczesnych i losów pewnego… związku.

Autorka z niesamowitą empatią porusza bardzo trudne tematy będące dla wielu tematami tabu. Udowadnia, że uczucia łączące ludzi potrafią być silne bez względu na orientację seksualną. Odważnie pisze o homoseksualnych związkach, w których liczy się przede wszystkim miłość.

Zabierając na chwilę czytelnika do obozów koncentracyjnych przedstawia ich rzeczywistość od strony innej niż zwykłe obozowe życie. Niewiele autorek i autorów ma odwagę pisać o uciechach cielesnych w obozach. Uciechach, które jednym dawały ulgę i przyjemność, a innych wpychały w objęcia bólu, upokorzenia i strachu.

(…) Przez najbliższe dni miały nabrać sił i trochę ciała, oraz zadbać o wygląd. Szły posłusznie za mundurowym, a Zuzanna zastanawiała się, gdzie leży granica ludzkiej wytrzymałości, człowieczego upodlenia. (…)

Ciekawym wątkiem poruszonym w książce jest żydowska demonologia i żydowskie wierzenia w mistycyzm. Liczne przypisy umieszczone w stopkach świadczą jedynie o tym, że autorka świetnie się do tematu przygotowała.

Znajdziemy w tej książce wszystko co świadczy o nietuzinkowości tej lektury. Mamy romans i dramat, wątki odnoszące się do okrucieństwa nie tylko nazizmu ale i Holokaustu, mamy elementy mistyczne oraz tajemnicy i zaskakujący wątek kryminalny.

Ale to przede wszystkim opowieść o kobietach, o ich sile, silnych psychikach, które są sprzymierzeńcami zarówno w miłości jak i w walce o przetrwanie. To opowieść o uczuciach i… marzeniach.

Nie jest to książka z tych: lekka, łatwa i przyjemna. Obie fabuły, zarówno ta odnosząca się do współczesności jak i ta odnosząca się do drugiej wojny światowej z pewnością niejednego doprowadzą do wzruszenia. Szczerze przyznam, że i ja kilka razy musiałam sięgnąć po chusteczkę, bo emocje wzięły górę nad przyjemnością czytania.

A tytułowy czarny trójkąt? Wiecie czym był?

Koniecznie sięgnijcie po tę książkę, myślę, że gdy zaczniecie czytać, to trudno będzie się wam od niej oderwać.

I chociaż można w niej znaleźć wątki również mało realne, to i tak myślę, że fabuła wciągnie od pierwszej strony i będzie trzymała w napięciu do ostatniej.

Dziękuję Autorce za kolejną świetną historię, a Wydawnictwo Skarpa Warszawska dziękuję za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej.

ZA MASKĄ WROGA – Anna Rybakiewicz

(…) Stał przy biurku, a w ręku trzymał coś, co wyglądało na list. Gdy mnie zobaczył, wyszedł zza biurka i ruszył w moją stronę. Zatrzymał się tuż przede mną. Przez krótką chwilę po prostu stał i patrzył na mnie, oddychając nierówno, jakby ten list i chwila, w której miał mi go wręczyć, kosztowały go więcej niż chciałby przyznać. (…)

Anna Rybakiewicz jest autorką kilkunastu bestsellerowych powieści obyczajowych. Jest absolwentką Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, od 2016 roku wykonuje zawód radcy prawnego. Prywatnie jest szczęśliwą mężatką i mamą dwójki dzieci. Uwielbia słuchać ludzkich historii, intrygują ją losy przodków, do których niejednokrotnie odnosi się w swoich powieściach. W fabułach często inspiruje się prawdziwymi wydarzeniami co sprawia, że jej powieści czyta się z zapartym tchem.

ZA MASKĄ WROGA to dramat obyczajowy z historią wojenną w tle.

PREMIERA KSIĄŻKI 24 WRZEŚNIA 2025

Wydawnictwo FILIA, stron 399

Jest rok 1941, komendant Blumentritt przejmuje rodzinny dom Amelii, a ona, by móc w nim pozostać i ochronić swoje dziecko, zgadza się dla niego pracować. Tym samym jej największa pasja staje się narzędziem przymusu i zdrady. Jedynie malowanie pozwala jej przetrwać najgorsze chwile. Kiedy postanawia ocalić swoją żydowską przyjaciółkę, wywołuje lawinę wydarzeń, które zmieniają wszystko i prowadzą do dramatycznych wyborów. W roku 1947, Amelia będąca utalentowaną malarką, próbuje odnaleźć swoje miejsce w powojennym świecie i trafia do Tengeru, polskiej osady u stóp góry Meru. Spotyka tam mężczyznę, którego – jak sądziła – nigdy już nie zobaczy. Mężczyzna jest jedną wielką zagadką, ale skupuje wszystkie jej obrazy. Kim jest spotkany w Afryce mężczyzna? Czy na spalonej słońcem ziemi Amelia odnajdzie w oczach dorosłego mężczyzny chłopca, z którym przed laty łączyło ją uczucie? Jak wiele trzeba wybaczyć, by móc pokochać kogoś, kto staje się wrogiem?

Kolejna książka Anny Rybakiewicz trochę mnie zaskoczyła. Chyba pozytywnie, bo nie spodziewałam się takiego ciągu zdarzeń i takiego romansu.

Autorka po raz kolejny udowadnia jak wielką siłę ma miłość, która czerpie tę swoją siłę z tego, że kocha się nie za coś, ale pomimo czegoś. Że potrafi wybaczyć największe zło i zagoić najboleśniejszą ranę. Czy warto wierzyć w taką miłość, która potrafi i ranić i głaskać jednocześnie?

Przyznam szczerze, że nie wiem, czy potrafiłabym tak pokochać, mając świadomość jakim potworem stał się ten, którego obdarzyłam uczuciem. Ale podobno ta pierwsza, młodzieńcza miłość jest najsilniejsza.

Książka jest napisana dwutorowo, w narracji w pierwszej osobie co ja odbieram tak, jakbym słuchała czyichś wspomnień. Naprzemiennie poprowadzone rozdziały raz przenoszą czytelników do pięknych lat młodości głównej bohaterki, czasu wakacji, które spędzała z dala od domu, w majątku swojej babci. To lata beztroskiej wolności i rozkwitającej młodzieńczej wakacyjnej miłości. Miłości będącej mezaliansem, bo ona wykształcona dziewczyna z bogatego polskiego rodu i on, biedny syn alkoholika, zbyt brutalnego człowieka pochodzenia niemieckiego.

Autorka przedstawia zmiany zachodzące w ubogim niemieckim chłopcu, który dał się wciągnąć w ideologię nazistowską, aby stać się kimś ważnym. I dopiął swego, ale czy był szczęśliwy?

W innych rozdziałach przenosimy się do okresu drugiej wojny światowej, gdzie Polacy gnębieni byli albo przez Sowietów, albo przez Niemców.

Główna bohaterka z wielkiej pani z zacnego bogatego domu staje się nikim. Musi każdego dnia walczyć o przeżycie, musi nisko schylać głowę, chociaż wszystko w niej krzyczy z oburzenia i niemocy.

(…) Cela zakryła usta dłonią. Berti zaklął pod nosem. A ja stałam nieruchomo, z twarzą, która nie zdradzała niczego. Założyłam na siebie maskę. Tę samą, którą nosił on. (…)

Amelia cały czas wraca wspomnieniami do beztroskich lat młodości i do swojej pierwszej miłości – chłopca, który pięknie opowiadał jej o Afryce.

Wielu ludzi musiało w czasie wojny i po niej ukrywać się za maską kogoś kim nie byli lub nie chcieli być. Czasami ktoś musiał udowadniać innym, że jest bezwzględnym i drapieżnym potworem i tylko z dala od ludzkich oczu mógł pozwolić sobie na okazywanie uczucia, empatii a nawet słabości.

Historia miłości Amelii i „jej chłopca” jest trudna i zaskakująca. A jednocześnie jest tak skomplikowana, że trudno w nią uwierzyć.

Długo nie byłam pewna czy powinnam głównych bohaterów lubić, bo w ich osobowościach i zachowaniach cały czas coś mi zgrzytało. Raz Amelii współczułam a raz czułam do niej irracjonalną niechęć. To samo zresztą czułam do bohatera męskiego.

Jest to historia pełna emocji, historia bolesnej miłości, ale jest to również opowieść o pięknej przyjaźni, odwadze i odpowiedzialności za drugiego człowieka.

POLECAM tę powieść tym, którzy nie znają jeszcze „pióra” Anny Rybakiewicz, bo tych, którzy przeczytali chociaż jedną jej książkę zachęcać do sięgnięcia nie muszę.

Dziękuję Wydawnictwu Filia za możliwość przeczytania tej pięknej historii w ramach współpracy barterowej, a Autorce dziękuję za kolejną niesamowitą opowieść.

Napisz do mnie

kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

Książki które przeczytałam

Znajdziesz mnie również na

lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/