Monthly Archives: grudzień 2013
Spotkanie autorskie z Anną Klejzerowicz
Mam trochę zaległości w pisaniu tego, co chciałabym napisać, ale mówi się „trudno” bo przecież tak jak na swoim blogu piszę bookfa – „i tak nie zdążę przeczytać wszystkiego co bym chciała zanim umrę…” i chyba nie zdążę napisać wszystkiego co bym chciała.
Pod koniec listopada byłam na spotkaniu promującym najnowszą książkę Anny Klejzerowicz, o której wspomniałam w jednym z moich wcześniejszych wpisów po przeczytaniu książki „Czarownica„. Biblioteka, w której odbyło się spotkanie znajduje się w dość dalekiej jak dla mnie dzielnicy Gdańska, ale lubię odkrywać nowe miejsca i poznawać nowych ludzi, więc pojechałam.
Spotkanie odbyło się w kameralnej atmosferze, ale przygotowane z nutą tajemniczości. Mam tu na myśli przytulne pomieszczenie, z przyciemnionymi światłami, itp. Tak „domowo”, czułam się jak na spotkaniu w gronie przyjaciół.
Jak na tak małą bibliotekę, przyszło nawet sporo osób i jak się później dowiedziałam niektóre przyjechały z jeszcze dalej położonych dzielnic niż moja. Miłym zaskoczeniem dla mnie był zróżnicowany wiek i płeć gości autorki, co nie często się zdarza, ponieważ różnorodność czytelników, jest chyba najlepszym dowodem na to, że dzieła danego pisarza nie zostały zaszufladkowane w jednej grupie.
Anna Klejzerowicz jest osobą dość tajemniczą, i chociaż miałam okazję dopiero przeczytać jedną z jej książek i to taką, którą autorka napisała dość przypadkowo, bo ten gatunek literacki nie jest jej domeną, to jestem więcej niż pewna, że z czystą przyjemnością sięgnę również po inne jej książki.
Jest miłośniczką zwierząt zwłaszcza kotów i dopiero po tym spotkaniu zrozumiałam jak wiele empatii włożyła w opisywanie zwierząt, które znalazły się w „Czarownicy”, którą niedawno przeczytałam.
Trochę zaskoczyła mnie informacja, że oprócz kryminałów autorka „lubi” pisać opowieści grozy, bo wcale nie podejrzewałabym jej o to, po przeczytanie tej ciepłej, pełnej nostalgii opowieści o Małgosi („Czarownica”).
Lubię spotkania autorskie, kiedy osoba prowadząca jest do tego przygotowana i nie zostawia danego autora na pastwę jego autoprezentacji zależnej od tego, o co zapytają czytelnicy. Na tym spotkaniu, osoba prowadząca bardzo staranie przygotowała sobie zestaw pytań, jak mniemam wcześniej zapoznając się z całą twórczością swojego gościa.
Wciąż jednak zastanawiam się nad tym, dlaczego tak niewiele osób poświęca czas na takie spotkania, bo przecież poznanie autora i jego podejścia do pisania, a także myśli związanych z tym co i dlaczego napisał, jest ciekawym doświadczeniem i pozwala na głębsze poznanie nie tyle samego pisarza ale jego twórczości zanim się sięgnie po kolejną jego książkę.
Mój aparat niestety szwankuje w miejscach słabo oświetlonych, dlatego dziękuję Autorce za udostępnienie mi zdjęć z tego spotkania.
JUTRO MOŻESZ ZNIKNĄĆ – Lee Child / Wyzwanie JUTRO (13)
Lee Child to pseudonim brytyjskiego pisarza, autora cyklu powieści sensacyjnych, których bohaterem jest Jack Reacher, były major amerykańskiej żandarmerii wojskowej. Prawdziwe nazwisko autora brzmi Jim Grant. Urodził się w 1954 roku w Coventry. W 1974, mając 20 lat, podjął studia prawnicze na University of Sheffield, nigdy jednak nie zamierzał wykonywać zawodu prawnika. Podczas studiów i po ich zakończeniu pracował w teatrze.
Wydawnictwo Albatros – Andrzej Kuryłowiecz
Jutro możesz zniknąć, to kryminał, połączony z thrillerem. Po raz drugi zdecydowałam się na słuchanie audiobooka i chyba jeszcze dużo czasu upłynie zanim przekonam się do tej formy książek.
Jack Reacher jest byłym majorem amerykańskiej żandarmerii wojskowej. O godzinie drugiej w nocy jadąc nowojorskim metrem zauważa kobietę, która według wszystkich wskazówek przypomina zamachowca-samobójcę. On dokładnie wie, po czym rozpoznać tego typu osobę. Listę dwunastu oznak behawioralnych sporządzoną przez izraelski wywiad zna na pamięć.
Oprócz około czterdziestoletniej kobiety, na którą zwrócił uwagę, w tym samym wagonie jedzie jeszcze czworo innych pasażerów, którzy nie budzą u Jack’a żadnych podejrzeń.
Reacher próbuje zagadać kandydatkę-terrorystkę gotową na śmierć, zauważając jej desperację. Jednak w trakcie rozmowy przerażona kobieta wyciąga rewolwer i strzela sobie w głowę. Policja umarza dochodzenie, lecz sprawą dziwnego samobójstwa nadal interesują się służby specjalne. I nie tylko one. Susan Mark, bo tak właśnie nazywała się kobieta-samobójczyni pracowała w Pentagonie i miała dostęp do informacji istotnych dla bezpieczeństwa narodowego. Informacji, za które wiele osób gotowych jest zabić. Jack Reacher bezwiednie staje się wrogiem zarówno policji, jak i FBI, a także terrorystów z Al-Kaidy, podejrzany o posiadanie czegoś, co rzekomo przekazała mu zastrzelona w jego obecności kobieta.
Książka jest świetną, przyciągającą jak magnes lekturą. Wartka akcja, z ciekawymi dialogami dopełniona jest interesującą fabułą. Nie przepadam za słuchaniem książek, wolę je czytać osobiście, ale ta wyjątkowo mnie wciągnęła.
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam okładkę, domyśliłam się, że treść będzie bardzo tajemnicza i nie myliłam się.
Nie miałam jeszcze okazji poznania książek tego autora, ale po „Jutro możesz zniknąć” chyba jeszcze nie raz sięgnę po dzieła Lee Child’a.
Jednak aktor Jan Peszek wydaje mi się niezbyt trafnym wyborem do czytania takiej literatury, nie wiem dlaczego, ale coś mnie w tym jego głosie, intonacji i akcentach nie zadowalało.
Polecam jednak książkę, zarówno w formie tradycyjnej jak i audiobooka. Wiem, że są osoby, które słuchają dużo i często, ja póki co jeszcze jednak wolę papier.
(…) Podejmujący Wyzwanie powinien napisać odpowiedź na pytanie, dlaczego autor przeczytanej przez niego książki dał taki właśnie tytuł (…)
Sytuacje następujące po sobie w tej powieści są tak zaskakujące, że do końca nie wiadomo, kto wyjdzie z tej sprawy „cało”, a kto może nie doczekać kolejnego dnia i następnego dnia zniknąć.