Recenzje książek

BIDUL – Mariusz Maślanka

M. Maślanka

Mariusz Maślanka to młody polski pisarza, o którym pisałam już wcześniej opisując moje wrażenia po przeczytaniu jego książki „Jutro będzie lepiej”. Wychowywał się w domu dziecka, po opuszczeniu którego trochę jeździł po kraju. Maturę zdał eksternistycznie i postanowił kontynuować naukę na studiach plastycznych na Akademii Świętokrzyskiej. I tu chętnie zadałbym pytanie, czy lepszy z niego malarz czy pisarz, ale obrazów jego nie widziałam, więc się nie mogę wypowiedzieć.

bidul

Wydawnictwo Świat Książki rok 2004

stron 254

Bidul to wstrząsająca książka opisująca życie chłopca z patologicznej wiejskiej rodziny (kontynuacja wcześniej przeczytanej przeze mnie Jutro będzie lepiej), który wraz ze swoim rodzeństwem trafia najpierw do Pogotowia Opiekuńczego, a następnie do Domu Dziecka. Codzienność w tych placówkach i przemoc starszych chłopców wobec tych słabszych i mniejszych jest wręcz przerażająca i ktoś, kto czyta, zastanawia się gdzie w tych chwilach byli wychowawcy. Wiadomo, że jeden wychowawca na dyżurze nie jest w stanie zauważyć wszystkiego, co się dzieje, ale pokazana w książce Maślanki stronniczość niektórych wychowawców i obojętność na los nowych, czy młodszych mieszkańców domu jest karygodna.

Książka sama w sobie jest dość ciekawa, trochę humorystyczna, trochę tragiczna napisana w formie zwierzeń, czy pamiętnika. Co jakiś czas treść przekładana jest w formę listu pisanego przez chłopca – listu do… Pana Nikt.

Niestety zawiodłam się na tej lekturze. Nie wiem kto uznał ją za bestseller i co o tym zadecydowało? Czy brano pod uwagę treść napisaną przez młodego człowieka na podstawie własnych przeżyć, czy słownictwo? Sama treść jest być może wciągająca i może patrzyłabym na tę książkę inaczej, gdyby nie wulgaryzmy jakie towarzyszą prawie każdemu wątkowi. Cała gama polskich przekleństw powtarzająca się do znudzenia, a także wulgarne nazewnictwo żeńskich i męskich narządów płciowych i seksu spowodowały, że książka bardzo straciła w moich oczach.

Sama okładka kojarzy mi się z pospolitością treści, ale to co tak bardzo raziło mnie podczas czytania, czyli to wulgarne, patologiczne słownictwo (z pewnością zamierzone) nie zachęciły mnie do przeczytania następnej książki Mariusza Maślanki.

Nie będę tej książki polecała, bo tak jak wcześniej już wspomniałam, razi mnie takie słownictwo, jak komuś nie przeszkadza, to może książkę przeczytać, w końcu została kiedyś uznana bestsellerem.



Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Komentarz w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Napisz do mnie
Październik 2013
P W Ś C P S N
« Wrz   Lis »
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  
Książki które przeczytałam
Recenzje moich książek
  • Leśniczówka
  • Pamiątka z Paryża
  • Jutra nie będzie
  • Lawenda
  • Płacz wilka
  • Carpe Diem
  • Listy do Duszki
  • Muzyka dla Ilse
  • Dziewczyny z Ogrodu Rozkoszy
  • Kołysanka dla Łani
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/