Recenzje książek

Anna Klejzerowicz

OSIEDLE ODMIEŃCÓW – Anna Klejzerowicz

(…) Ich gniew skierował się przeciwko bogaczom z miasta – „odmieńcom”, jak nazywali ich między sobą. Ten gniew okazał się bardziej rwący niż nurt rzeki i trwalszy niż ludzkie ciało. I niż pamięć. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

OSIEDLE ODMIEŃCÓW to współczesna powieść kryminalna, której fabuła umiejscowiona została na Kaszubach.

PREMIERA KSIĄŻKI (wydanie drugie) 25 LUTEGO 2026

Wydawnictwo PurpleBook, stron 255

Na osiedlu domków jednorodzinnych w Adamowie, położonym w urokliwym miejscu Kaszub, dochodzi do niewyobrażalnej wręcz tragedii. W wyniku pożaru, uznanego przez śledczych za podpalenie, w jednym z domów życie straciła cała rodzina: młodzi rodzice wraz z dwójką dzieci. Dziwnym zbiegiem okoliczności na terenie, na którym postawiono nowe domy, sto lat wcześniej znajdowała się wieś, która doszczętnie spłonęła. Ale to nie koniec koszmaru, w osiedlu zostaną bowiem popełnione kolejne zbrodnie. Przypadek? Społeczność miejscowa nie sprzyja nowo przybyłym nazywając ich „odmieńcami”, ponieważ są przybyszami z miasta. Oprócz policji, która bada sprawę, własne dziennikarskie śledztwo prowadzi również Felicja Stefańska, rzeczniczka prasowa urzędu gminy. Czy dotrze ona do tego, że tropy prowadzą w przeszłość? Na drodze prowadzącej do odkrycia prawdy samozwańcza pani detektyw pozna miłość swego życia, doświadczy porażki i zemsty, a także zmierzy się z bólem straty. Kto stoi za pożarem na osiedlu odmieńców? Szukające sprawiedliwości duchy czy raczej bezwzględny morderca? Komu zależy na śmierci niewinnych ludzi?

Po książki Anny Klejzerowicz sięgam już od wielu lat, chociaż moim faworytem był gdański dziennikarz śledczy Emil Żądło, to polubiłam również dziennikarkę Felicję Stefańską, będącą bohaterką kolejnej serii autorki.

Felicja bardzo często dociera tam, gdzie nie dotrze policja, może dlatego, że ludzie mają większe zaufanie do pracownicy gminy niż do organów ścigania, czyli do policjantów.

(…) Na kilku wyblakłych zdjęciach wyróżniało się jedno dziecko: ta sama mała dziewczynka z jasnymi lokami, śliczna jak porcelanowa lalka. Nie były to pocztówki, raczej fotografie z prywatnej, być może rodzinnej kolekcji. (…)

Ryzykując czasami własne życie, pani rzecznik prasowa gminy potrafi dogadać się z wieloma osobami nawet takimi, którzy są jej nieprzychylni.

„Osiedle odmieńców” to książka, w której bardzo wyraźnie poruszone zostały stosunki między ludźmi mieszkającymi w okolicznych wsiach, a „miastowymi”, którzy wybudowali swoje domy na wydzielonym kawałku ziemi. Ludzie ci albo pragną spędzać weekendy w malowniczym otoczeniu Kaszub, albo zmęczeni miejskim hałasem postanowili spędzić życie w wiejskiej ciszy. 

Komuś jednak ci „miastowi” zaczęli przeszkadzać i postanowił się ich pozbyć zastraszając do tego stopnia, że zaczynali ginąć w tragicznych okolicznościach.

Policja prowadzi własne śledztwo, ale Felicja postanawia prowadzić własne, częściowo tylko konsultując się z organami państwowymi odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo mieszkańców.

Oba śledztwa posuwają się powoli, ale dość skutecznie. Zaskakujące zwroty akcji i teoretyczne powiązania z podobnymi tragediami sprzed wielu lat nasuwają Felicji dość ciekawe wnioski.

Zakończenie książki jest tak zaskakujące i bulwersujące, że ja doczytawszy do ostatnich stron, do epilogu, miałam łzy w oczach a na ciele gęsią skórkę.

Jeżeli jesteście miłośnikami dobrych, niezbyt drastycznych i nie wulgarnie napisanych kryminałów i nie znacie jeszcze mieszkańców Kryszewa – Felicji Stefańskiej, Grety, czyli pani wójt gminy i młodego policjanta, Ryby, to sięgnijcie po te książki koniecznie. Myślę, że fabuły wciągną Was tak, jak mnie. Tak bardzo polubiłam bohaterów, że każdą kolejną książkę z tej serii biorę w ciemno.

Dla ułatwienia podam Wam inne tytuły z tej serii, których moje opinie znajdziecie również na blogu: KRÓLOWA ŚNIEGU, OGRÓD ŚWIATEŁ, NAGROBEK, STARA PAPIERNIA, OFIARA SPEŁNIONA, KUŹNIA PRZEKLĘTYCH.

Książki te znajdziecie również w formie audiobooków.

Dziękuję Autorce za egzemplarz tej książki i za kolejną wciągającą historię kryminalną.

MROCZNE LETNISKO – Anna Klejzerowicz

(…) Wszystkie opony zostały przebite, a szyby, reflektory i lusterko boczne potłuczone. Wokół było pusto i cicho. Nikogo na horyzoncie. Dzieci, które zgodnie z obietnicą miały pilnować samochodu, również nie było… (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

MROCZNE LETNISKO to współczesna powieść kryminalna, której fabuła umiejscowiona została na Kaszubach.

PREMIERA KSIĄŻKI 07 LISTOPADA 2025

Wydawnictwo PURPLE BOOK, stron 236

W prehistorycznym kamiennym kręgu na Kaszubach zostają znalezione bardzo okaleczone zwłoki młodego chłopca. Okoliczności wskazują na zabójstwo rytualne. Jednak gdy para dziennikarzy śledczych z działu historycznego trójmiejskiej gazety – Nina Kiryłło i Eryk Morski – docierają na miejsce, okazuje się, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, a korzenie tej zbrodni wcale nie sięgają starożytności. Nina i Eryk wynajmują domek letniskowy na wsi i próbują poznać lokalne środowisko. Niestety, nie zdają sobie sprawy z tego, że naruszyli ukryte miejscowe „gniazdo żmij”, co sprawia, że wkrótce sami znajdą się w tarapatach. Czy uda im się rozwikłać zagadkę tajemniczych śmierci w kaszubskim lesie? Czy za morderstwami stoją fanatycy starych wierzeń i rytualnie składanych ofiar na kamiennym ołtarzu? A może ktoś próbuje jedynie zastraszyć miejscową ludność?

Jeżeli nie znacie jeszcze pary gdańskich dziennikarzy: Niny Kiryłło i jej partnera Eryka Morskiego, to może najwyższy czas aby ich poznać.

Ta książka to kolejna powieść autorki, której bohaterami są dziennikarze z Gdańska. I chociaż nie zajmują się sprawami kryminalnymi a historycznymi to zawsze uwikłają się w jakąś historię kryminalną.

Ta historia jest mroczna, ponieważ każde morderstwo jest sytuacją mroczną i przerażającą, a gdy jest dokonane w kulcie rytualnym to trudno to sobie nawet wyobrazić.

Dziennikarze zainteresowani miejscem służącym niegdyś do obrzędów pogańskich odkrywają, że kamienne kręgi od lat będące częścią jednego z kaszubskich lasów są wykorzystywane współcześnie. Ale przez kogo? Przez szaleńców, satanistów, czy zwyrodniałych manipulantów.

Prowadzone przez Ninę i Eryka prywatne śledztwo dziennikarskie zaskakuje, szczególnie, że ludność zamieszkująca okoliczne miejscowości nie jest im przychylna.

Pobyt w małym domku letniskowym może być dla nich sielanką, mile spędzonym czasem na łonie natury bądź poważnym zagrożeniem. A kiedy dziennikarze zaprzyjaźniają się z jednym z mieszkańców, którego wielu uważa za wroga, może okazać się, że wszyscy znajdą się w niebezpieczeństwie.

Historia „mrocznego letniska” to kolejny kryminał Anny Klejzerowicz, który na chwilę oderwał mnie od życia codziennego, ponieważ fabuła wciągnęła mnie od pierwszych stron, aby na końcu nieźle zaskoczyć.

Tu nie ma nagłych zwrotów akcji ani typowej kryminalnej wulgarności i brutalności, ale jest mroczna kryminalna tajemnica od której trudno jest się oderwać zanim nie odkryje się jej fundamentów.

Autorka w bardzo obrazowy sposób ukazuje niełatwą wiejską rzeczywistość rodzin, które niezbyt dobrze radzą sobie zwłaszcza finansowo i poza sezonem letniskowym. Powszechnie królujący alkoholizm to nie tylko przyczyna upadku moralnego, to często bezsilność wynikająca z ubóstwa i braku chęci do normalnego życia. Ale wiejska społeczność to również mocno zakorzenione kliki, takie prawie wiejskie mafie, w których rządzą ci, którzy mają władzę nad bogobojnym, ciemnym ludem. To osoby nie mające skrupułów, aby eliminować ze społeczeństwa tych, którzy są dla nich niewygodni.

Takich wsi czy miejscowości zapewne jest w Polsce wiele i smutne jest to, że zamiast człowieczeństwa rządzi w nich bogobojność podsycana przez miejscowy kler, strach i obojętność urzędników. W tej książce jest to tak dosłownie pokazane, że momentami przyćmiewa opisy pięknej kaszubskiej przyrody, którą autorka z wyjątkową precyzją przedstawia.

Na początku wydaje się, że Nina i Eryk jadą na Kaszuby, aby opisać szczegóły zwykłego reporterskiego zlecenia, jednak to co odkrywają szybko przeradza się w mroczne odkrycie czegoś, na co zapewne nie byli przygotowani.

(…) Słyszałam, że tam się już od dawna działy różne dziwne rzeczy. Już wcześniej ginęli ludzie. Jakieś rytuały ktoś odprawia. Pan niczego nie słyszał, nie widział? (…)

Autorka powoli buduje napięcie, świetnie poruszając się między realizmem dziennikarskim prowadzonej sprawy a mrokiem i tajemnicą miejscowych mitów, w których dominują wątki sensacyjne. I chociaż dużą rolę odgrywa tutaj strona obyczajowa to jednak nie brakuje wątków kryminalnych.

Lubię styl jakim pisze autorka, jest on nieco sarkastyczny, i muszę przyznać, że mimo poruszanych w fabule mrocznych wątków jest z nutą lekkiego humoru, szczególnie odnoszącego się do wypowiedzeń i zachowania Niny. I myślę, że to książka, która zainteresuje czytelników lubiących nieco lżejsze kryminały, chociaż tak jak wspomniałam wcześniej, momentami jest wyjątkowo mrocznie.

Bardzo ucieszyło mnie pojawienie się w powieści jednego z wcześniejszych bohaterów powieści Anny Klejzerowicz, którego ja cały czas jestem gorącą fanką, a mam tu na myśli Emila Żądło. I chociaż Ninę i Eryka również polubiłam, to do Emila wracam z sentymentem.

Polecam tę książkę szczególnie miłośnikom kryminałów, ale myślę, że coś dla siebie znajdą tutaj również ci, którzy cenią sobie wątki tajemnicze. No i mamy tutaj nawet odrobinę romansu.

Dziękuję Wydawnictwu PURPLE BOOK za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej, a Autorce dziękuję za kolejną wciągającą historię.

***Cytaty pochodzą z książki MROCZNE LETNISKO wydawnictwa PURPLE BOOK***

HRABINA – Anna Klejzerowicz

(…) – Proszę nawet nie kończyć, wiem, o co chce pan zapytać. Też tak myślę – przyznała. – Że to są stare plamy krwi. Podobno były tutaj wszędzie. Próbowano je zmywać, ale i tak zawsze na nowo wychodziły. Jak w horrorze. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

Hrabina to współczesny kryminał z historią w tle.

PREMIERA KSIĄŻKI 25 CZERWCA 2025

Wydawnictwo Purple Book, stron 263

Nina Kiryłło i Eryk Morski to para reporterów śledczych działu historycznego pomorskiej gazety, którzy otrzymują polecenie zbadania niewyjaśnionej sprawy kryminalnej sprzed lat, zanim ta ulegnie przedawnieniu. Sprawa dotyczy brutalnego morderstwa, popełnionego na zamożnej wdowie po dygnitarzu partyjnym z okresu PRL i zarazem kolekcjonerze dzieł sztuki. Zamordowana przed śmiercią była brutalnie torturowana. Początkowo śledczy podejrzewali włamanie w celach rabunkowych, lecz z willi zamordowanej nic cennego nie zginęło, ślady jednak wyraźnie wskazywały na szczegółowe przeszukanie mieszkania. Czego szukali oprawcy? Czy znaleźli to, czego szukali? Czy morderstwo kobiety było połączone z inną zbrodnią, w której kilka lat wcześniej w równie tajemniczych okolicznościach śmierć poniosła matka zamordowanej kobiety, prawie stuletnia „hrabina”, poetka i lokalna działaczka, która żywcem spłonęła w swoim dworku. Dziennikarze błądzą we mgle, coraz bardziej zyskując przekonanie, że wszelkie tropy wiodą w odległą przeszłość. Ktoś wyraźnie chce ich zniechęcić do prowadzenia dziennikarskiego śledztwa, stwarzając sytuacje będące zagrożeniem życia dla reporterów. Czy te dwie sprawy łączy przeszłość polityczna, czy prywatna? Kto zechce pomóc Ninie i Erykowi w rozwiązaniu tajemnicy śmierci obu kobiet?

Po książki Anny Klejzerowicz sięgam z czystą przyjemnością, zaczęłam czytać jej powieści kryminalne wiele lat temu i dopóki autorka będzie pisać ja będę je czytać.

Nowi bohaterowie to dziennikarze śledczy Nina i Eryk. Seria z Emilem Żądło jest wprawdzie moją ulubioną, chociaż i Felicja Stefańska mnie przyciągnęła, ta historia jest z innymi bohaterami, ale ku mojej uciesze pojawia się w niej również stary znajomy 😉

Stare sprawy będące na pograniczu przedawnienia nie są łatwe do rozwiązania, dlatego do końca nie byłam pewna, czy dziennikarzom uda się pozytywnie załatwić sprawę.

Autorka jak zwykle kreuje bardzo ciekawie głównych bohaterów i chociaż Nina początkowo wydaje się nieco irytująca to myślę, że pod koniec książki będzie miała wielu sympatyków, właśnie ze względu na swoją ciekawą osobowość. Kobieta odważna w tym co mówi, indywidualistka i dobra reporterka.

Akcja książki nie jest zbyt dynamiczna, ale z pewnością nie można się przy niej nudzić, ponieważ prawie cały czas coś się dzieje i na jaw wychodzą kolejne zaskakujące fakty dotyczące śmierci obu zamordowanych pań.

Praca reporterów z pewnością różni się od pracy policji, ale kiedy ktoś z organów ścigania wyraźnie próbuje zatuszować coś co powinno wypłynąć na światło dzienne, to tylko dziennikarze potrafią dojśc do tego.

Autorka przedstawia nam hermetyczną społeczność małej miejscowości, w której wielu wie dużo, ale woli milczeć, chociaż są i tacy, którzy chętnie dzielą się informacjami.

Prowadzone przez dziennikarzy śledztwo jest trudne do rozwiązania, ale Nina i Eryk się nie poddają grzebiąc coraz głębiej i wyszukując kolejne osoby, które mogłyby na temat którejś z zamordowanych kobiet coś powiedzieć.

Zakończenie jest dość zaskakujące, sięgające daleko w głąb przeszłości jednej z zamordowanych. I chociaż trudno uwierzyć w to, że zemsta potrafi wciągnąć w intrygę nawet ludzi nie związanych bezpośrednio z jakąś sprawą, to szokuje to na równi z samą zbrodnią.

Ciekawie poprowadzona intryga kryminalna opiera się na wiedzy sięgającej czasów sprzed drugiej wojny światowej, ale również na wiedzy odnoszącej się do dzieł sztuki, o których również autorka wspomina w fabule.

Wśród bohaterów pojawia się Emil Żądło i jego partnerka, których z pewnością poznało już wielu czytelników wcześniejszych kryminałów autorki, bardzo się cieszę, że o nim nie zapomniała.

Akcja powieści toczy się w Gdańsku oraz w pewnej małej kaszubskiej miejscowości, ktoś kto zna Gdańsk i jego okolice z łatwością wyobrazi sobie miejsca, w których przebywają bohaterowie tej książki.

Jeżeli ktoś szuka dobrego, ale nie brutalnego w przekazie kryminału na urlop czy wakacje, śmiało może sięgnąć po tę właśnie lekturę. Myślę, że nikt się nie będzie przy niej nudził. Jeśli chodzi o mnie to pochłonęłam ją w trzy wieczory, a to chyba o czymś świadczy.

Zagadkowa, nieco z nutką horroru okładka to preludium do powieści, mam nadzieję, że zachęci na równi z opisem fabuły.

Polecam tę książkę nie tylko miłośnikom dobrych kryminałów, ponieważ znajdziecie w niej i odrobinę romansu i namiastkę tajemnicy sprzed lat i odrobinę dramatyzmu.

Dziękuję Autorce i Wydawnictwu Purle Book za możliwość przeczytania tej książki w ramach współpracy barterowej i cieszę się, że Anna Klejzerowicz po raz kolejny zaskoczyła swoich czytelników ciekawą historią kryminalną.

NAGROBEK – Anna Klejzerowicz

(…) Strachy na lachy – pomyślała. Poczuła jednak dziwną łączność z zaginioną dziewczyną, gdy przebyła tę samą co ona drogę. Gdzieś tam coś się wydarzyło. Coś czego Martyna nie przewidziała. (…)

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji. 

Nagrobek to kryminał z serii o Felicji Stefańskiej.

PREMIERA KSIĄZKI 23 WRZEŚNIA 2020

Wydawnictwo EDIPRESSE KSIĄŻKI, stron 264

Podczas prac konserwatorskich na miejscowym cmentarzu niewielkiego miasteczka pod Gdańskiem, w starym grobowcu odkryto zwłoki młodego mężczyzny, który padł ofiarą brutalnego morderstwa. Wszystko wskazuje na to, że nieboszczyk był cudzoziemcem. Śledczy idą tropem ukraińskim, który wydaje się najbardziej oczywisty, gdyż w okolicy przebywa – głównie w celach zarobkowych – wiele osób zza wschodniej granicy. Felicja Stefańska, rzeczniczka prasowa urzędu gminy, prowadząca własne dziennikarskie śledztwo, ma jednak wątpliwości. Poszukiwania, jak po nitce do kłębka, wiodą ją w przeszłość, do upalnej letniej nocy sprzed prawie dekady, gdy bez śladu zaginęła kilkunastoletnia dziewczyna… Czy zaginięcie dziewczyny i śmierć młodego mężczyzny są ze sobą połączone?

Książki Anny Klejzerowicz towarzyszą mi od bardzo dawna. Najpierw wciągnęłam się w serię z Emilem Żądło, przy każdej powieści zatracając się w czytaniu (na moim blogu znajdziecie recenzje wszystkich książek z tej serii). Potem były „czarownice”, lektury nieco inne pod względem fabuły, ale też z nutką kryminału. Aż wreszcie zaczęłam poznawać Felicję Stefańską, która również bardzo mi się spodobała (chociaż nie tak bardzo jak Emil 😉).

Z serii o dziennikarce Felicji Stefańskiej pozostała mi do przeczytania jeszcze jedna książka i mam nadzieję, że wkrótce i ją przeczytam.

Kryminały tej autorki są tak naturalne i realistyczne, że chociaż ona sama zawsze uprzedza, że fabuła danej powieści jest fikcją literacką, to aż trudno w to uwierzyć.

(…) Nie przypuszczali, że za chwilę zrobi im się zimno, a dreszcz ten nie będzie miał najmniejszego związku z kaprysami pogody. (…)

Akcja tej powieści dzieje się w Kryszewie, niewielkiej miejscowości gminnej gdzieś na terenie Kaszub i w pobliżu Gdańska.

Fabuła wciąga od samego początku, a pod koniec książki to już dosłownie nie pozwala oderwać się od stron powieści.

Mamy tutaj zbrodnie dokonane w czasie teraźniejszym, ale jest również tajemnicze zaginięcie nastolatki mające miejsce wiele lat wcześniej. Czy te wątki jakoś się ze sobą łączą? Tego nie zdradzę. Ale bardzo bystra i dociekliwa pani rzecznik prasowa gminy bardzo stara się rozwiązać wszelkie sprawy, nawet te sprzed lat. Współpracując na drodze przyjacielskiej z jednym z miejscowych policjantów, razem potrafią zdziałać więcej niż cały komisariat.

Autorka porusza w swojej powieści wątek przebywających w Polsce Ukraińców i Rosjan, którzy nie zawsze znajdują legalne zatrudnienie lub przebywający w zupełnie innym celu niż praca, a może lepiej określić to mianem „zarabiających na nieszczęściu innych”, czyli potocznie mówiąc, zajmujących się szeroko rozumianą gangsterką.

(…) Zobaczyła to: wczesny świt, ale wokół wciąż panujące ciemności. O tej porze roku dzień wstaje późno, a w lesie jeszcze później. Tylko światło księżyca rozjaśniało drogę mordercy: noc była cicha, pogodna, bezchmurna. (…)

Do końca nie wiadomo, czy za zbrodniami popełnionymi w Kryszewie stoją niezadowoleni z obecności obcokrajowców mieszkańcy, czy sami Ukraińcy lub Rosjanie.

Ciekawie prowadzona fabuła to tylko jeden z plusów tej powieści. Śledztwo odkrywa co rusz nowe wątki, które powolutku prowadzą do rozwiązania.

Styl jakim pisze Anna Klejzerowicz jest o tyle ciekawy, że z pozoru wydaje się prosty (czytaj: naturalny), ale w połączeniu z fabułą nie pozwala czytelnikowi na nudę. Również dialogi są tak naturalne, że zagłębiając się w rozmowę miałam momentami wrażenie, że siedzę w tym samym pomieszczeniu będąc słuchaczką.

Moim zdaniem na uwagę zasługują również ciekawie wykreowane osobowości bohaterów, których ja już zdążyłam poznać wcześniej w innych książkach tej serii. I muszę przyznać, że chyba wszystkich ich polubiłam.

Trochę irytowało mnie tylko to, że główna bohaterka jest nałogową palaczką, sama nie palę papierosów, więc może dlatego ta niechęć, bo moja wyobraźnia potrafi być tak wielka, że momentami wydawało mi się, że czuję ten paskudny zapach dymu 😉

Ale to świadczy tylko o tym, co potrafi zrobić z czytelnikiem powieść, w którą zbyt mocno się zaangażuje.

Jeżeli lubicie ciekawe kryminały, nie ociekające wulgarnością, ale trzymające w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, to myślę, że ta książka jest idealna nie tylko na długie jesienno-zimowe wieczory.

POLECAM i muszę przyznać, że już sama okładka zachęca do sięgnięcia po tę właśnie książkę.

TURNIA – Anna Klejzerowicz

(…) Po chwili drzewa zaczęły rzednąć, pojawiła się panorama: z jednej strony na Tatry, z drugiej na Zakopane. Nie miałam jednak głowy, by podziwiać widoki, szłam na spotkanie z mordercą. (…)

Zdjęcie z prywatnego albumu autorki bloga.

Anna Klejzerowicz bywa dość częstym gościem w moim świecie książek, ale tym osobom, które trafiły do mnie po raz pierwszy przedstawię tę autorkę, chociaż myślę, że jest ona znana czytelnikom lubiącym dobre kryminały. Jest gdańską pisarką, publicystką, fotografką, autorką książek kryminalnych i nie tylko. Przez wiele lat współpracowała z Teatrem Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie jako fotografka i redaktorka publikacji teatralnych. Z wykształcenia jest mgr resocjalizacji.  

Turnia to kryminał, którego fabuła umiejscowiona została w Tatrach.

PREMIERA KSIĄŻKI 18 CZERWCA 2024

Wydawnictwo PURPLE BOOK, stron 254

W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, w rejonie Czerwonych Wierchów bez śladu znika młoda ratowniczka górska Karolina Olszańska, będąca również artystką i dziennikarką. Po wypadku dziewczyna nie może już pracować jako ratowniczka, ale nie przeszkadza jej to w odwiedzaniu gór najczęściej jak to możliwe, bez względu na pogodę. Trzydzieści lat później w Tatry przyjeżdża Helena, siostrzenica zaginionej przed laty Karoliny, studentka dziennikarstwa, która planuje napisać artykuł o ciotce, ale żeby to zrobić musi najpierw rozwiązać tajemnicę zaginionej krewnej. Kto wie coś na temat zniknięcia Karoliny? Czy obca wśród górali dziewczyna znajdzie sojuszników, czy będzie traktowana wrogo? Jak daleko musi sięgnąć Lena, aby odkryć kto stoi za tajemniczym zniknięciem Karoliny? Czy poszukiwanie prawdy nie okaże się dla dziewczyny niebezpieczne?

Anna Klejzerowicz nie tylko lubi rozpieszczać swoich czytelników ciekawymi historiami kryminalnymi, ale lubi również zabierać ich w niesamowite miejsca.

W tej powieści autorka zabiera nas do Zakopanego i na tatrzańskie szlaki nie szczędząc pięknych opisów górskich okolic. Przy dobrze wykształconej wyobraźni jaką posiadam, z przyjemnością i wręcz zachłannością „spoglądałam” na miejsca opisane w książce.

Góry pamiętam jak przez mgłę i to raczej te niższe, kiedy jako dziecko, a potem podlotek maszerowałam w weekendy razem z moim ojcem. Niestety, chociaż tata bardzo kochał góry, nigdy nie zabrał mnie w Tatry, a Zakopane to znam jedynie z perspektywy Krupówek i kolejki tam i z powrotem na Gubałówkę.

Dzięki książce Anny Klejzerowicz miałam zatem okazję „pobyć” trochę w naszych pięknych Tatrach i poznać wiele ciekawych miejsc.

Autorka pokazuje Tatry zarówno jako cud natury, zachwycający swoim pięknem, ale również jako krainę bezlitosną i groźną nawet dla wprawionego w wędrówkach człowieka. Zmieniająca się pogoda może zaskoczyć nawet najodważniejszych i najlepszych i czytając tę książkę cały czas się zastanawiamy, czy Karolinę, młodą ratowniczkę też zaskoczyła, czy zaskoczył ją człowiek. Dziewczyna chociaż znała góry jak własną kieszeń, to w obliczu strachu i zagrożenia ze strony drugiego człowieka… w tajemniczy sposób zniknęła i ślad po niej zaginął.

(…) I znów weszliśmy w las. Lasy w górach są inne niż na nizinach. Pachną inaczej i zdaje się, że powietrze w nich stale drży, migocze. Zewsząd dobiega tajemniczy szum potoku, któremu czasem wtóruje wiatr. Magiczne organy Matki Natury. Zawsze mam wrażenie, że znajduję się w baśniowej świątyni. (…)

Główny wątek fabuły to poszukiwanie przez młodą krewną prawdy odnoszącej się do rozpłynięcia się jej ciotki, bo nie możemy jeszcze mówić o śmierci, ponieważ ciała nie odnaleziono.

I chociaż tragedia miała miejsce bardzo dawno temu, jeszcze przed przyjściem na świat Heleny to ciekawość i dążenie do odkrycia okoliczności w jakich zaginęła jej krewna wzięły górę nad wszystkim innym. Odważna i dociekliwa potrafiła dotrzeć do ludzi, którzy przed laty znali, a nawet przyjaźnili się z Karoliną. Nieświadoma szokującej prawdy Helena odkrywa, kto był tak naprawdę przyjacielem, a kto wrogiem ciotki.

Interesująca fabuła i płynnie poprowadzony wątek kryminalny z pewnością nie sprawiają, że książka jest nudna. A gdy dodamy do tego ciekawie wykreowane osobowości bohaterów i wplecione w fabułę wątki turystyczny oraz wątek historyczny odnoszący się do górali i Podhala, to możemy być pewni, że ta książka na jakiś czas nas czytelniczo zniewoli.

(…) Przesiedzieliśmy do późnej nocy. I tym razem nie rozmawiałyśmy o Karolinie, choć jej osoba ciągle powracała we wspomnieniach, wkradała się w różne poruszane przez nas tematy, nie dając za wygraną. Jakby wiedziała, że być może – jej los się dopełni. (…)

Myślę, że zachęciłam do sięgnięcia po tę lekturę. Zapraszam zatem na spacer po górach, na którym świetną przewodniczką jest autorka tej książki. Oprócz malowniczych obrazów, Anna Klejzerowicz funduje również dreszczyk emocji i garść tajemnicy.

Myślę, że czas spędzony z Leną, początkującą dziennikarką, panią Teresą, cudowną właścicielką pensjonatu, oraz kilkoma innymi osobami będzie dla wielu czasem mile spędzonym.

Polecam tę książkę nie tylko jako dobry kryminał, ale również jako powieść przygodową, w której znajdziemy również odrobinę romansu i wątków psychologicznych, które z pewnością miały wpływ na fabułę.

Dziękuję Autorce i Wydawnictwu PURPLE BOOK za kolejną ciekawą książkę i dziękuję za możliwość pobycia w naszych pięknych Tatrach i uczestniczeniu w poszukiwaniach zaginionej przed wielu laty, w dość tajemniczych okolicznościach młodej dziewczyny.

Napisz do mnie
kwiecień 2026
P W Ś C P S N
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
Książki które przeczytałam
Znajdziesz mnie również na
lubimyczytać.pl granice.pl booklikes.com nakanapie.pl sztukater.pl instagram.com/formelita_ewfor/ facebook.com/KsiazkiIdy/